Olsztyn24

Olsztyn24
15:31
17 lutego 2026
Donata, Zbigniewa

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Elżbieta Mierzyńska | 2010-03-21 18:34
Konferencja u wojewody

Czy uratujemy stare dworce?

Olsztyn
Barczewo - dworzec w kratach (fot. Elżbieta Mierzyńska) | Więcej zdjęć »

Stare dworce to składnik dziwnej historii. Wzniesiono je z radością, a upadają bez widocznych prób ratowania. Od ponad roku piszę i mówię o tym nieustannie, poznając wielu pasjonatów kolejnictwa - pasjonatów, bo ci zawodowcy, czyli ludzie na stanowiskach instytucjonalnie związanych z tematem, raczej milczą, żeby nie powiedzieć, że lekceważą takich jak ja. Chciał czy nie chciał, temat jednak jest i jest niszczejące mienie, czyli pieniądz.

Na Warmii i Mazurach znajduje się jeszcze prawie sto dworców. Połowa z nich zamienia się w ruinę przy niepojętej bezradności otoczenia z niegdyś mocarnej PKP, parlamentarzystów, którzy reprezentują ten region, środowisk intelektualno-artystycznych, dla których dobro kulturowe leży na sercu, a nawet lokalnej społeczności, bo nie wierzy ona w odmianę losu na lepsze oraz (niestety) większości mediów... Nikogo dworce jak widać nie obchodzą zbyt silnie, bo gdyby było inaczej, to już dawno znalazłoby się rozwiązanie!

Kto widział dworzec w Budwitach, to wie, o czym piszę. Ten dworzec przypomina pałacyk i już zamienia się w szopę. Co przy tym znaczy fakt, że Wojewódzki Konserwator Zabytków wpisał go do swego rejestru chronionych dóbr, gdy za chwilę budowla padnie? Runie lub spłonie w całym majestacie opisu, że był to wspaniały budynek, interesujący w skali regionu i kraju. Zastanawiam się, czy naprawdę nie można pełniej i ciekawiej wykorzystać zamknięty dworzec w Barczewie? Nikogo nie zdumiewa, że zarastający trawą dworzec w Sątopach nie padł jeszcze tylko dzięki ludziom, którzy w części obiektu mają tam dom i miejsce na sklep? Krzaki wrzynają się w stacyjkę Jezioran i wielu innych miasteczek i wsi, w których są drugim po kościele obiektem reprezentacyjnym i ważnym. Zaraz runie wiele wypatroszonych wież wodnych - takich jak ta w Małdytach. Na ile jeszcze lat rozwiązaniem dla dworca Bartoszyc ma być dzierżawa sali na kebab? Majątki policzalne od strony ekonomicznej i kulturotwórczej zamieniane są w śmieć.

I dwa ostatnie dla mnie ważne fakty:

Pierwszy: 10 września 2009 roku wysłałam List Otwarty do Parlamentarzystów Warmii i Mazur. Reakcja właściwie zerowa, bo odpowiedzi były trzy. Poseł Tadeusz Iwiński z SLD gratulował mi romantycznego tematu i zadeklarował gotowość wsparcia, gdy potrzeba. PiS odparło z automatu: „Pani wiadomość została zarejestrowana”. Poseł Beata Bublewicz z PO powiadomiła, że idąc tropem mojego Listu złożyła w tym temacie zapytanie do Ministra Infrastruktury. Minister odpowiedział obszernie, ale bez gwarancji, że nasze dworce zostaną uratowane, rewitalizowane, adaptowane itd.

Drugi: 23 marca 2010 roku wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski otworzy konferencję na temat poszukiwania metod ratowania starych dworców.

Chcę wierzyć, że konferencja u wojewody to zapowiedź szerszego otwarcia sprawy. Oby skutecznego. Z ministerialnego pisma wynika właściwie tylko to, że w najbliższym czasie na naprawę mogą liczyć wybrane dworce ze szlaku Euro 2012. Warmia i Mazury nie jest głównym szlakiem, więc choć kilka dworców uzyska wsparcie, to reszta jednak dalej będzie osuwać się w ruinę. Przykrym przykładem są Budwity. Miejsce dla odkrywców. Z kępy krzaków strzela w górę dach jak kopułka małej świątyni lub pruski hełm. Bliżej widać murszejące drewno, zamienione w sito rynny i łaty. Gnije piękno. Dlaczego nie udaje się uratować takich miejsc? Dlaczego nie stworzono dotąd realnych mechanizmów, które by wyzwoliły gospodarność, odpowiedzialność, kreatywność? Dlaczego spółki byłej PKP nie rozmawiają z gminami, a gminy nie podają rozwiązań? Słyszymy, że nie ma funduszy, to zapytajmy: a dlaczego ich nie ma? Jest tylko stwierdzenie, że coś daje się lub nie daje się wpisać do rejestru zabytków? O to zapytam na konferencji u wojewody.

Zainteresowanych tematem proszę o kontakt przez adres redakcji.

Z D J Ę C I A
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24