Olsztyn24

Olsztyn24
18:02
22 lutego 2026
Małgorzaty, Marty

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

waclawbr | 2009-12-29 16:42

Ostra selekcja kandydatów na strażników

Olsztyn
Do testów sprawnościowych zgłosiło się 13. kandydatów | Więcej zdjęć »

Niełatwo zostać strażnikiem miejskim w Olsztynie. Przekonali się o tym m.in. kandydaci do dwóch nowych stanowisk mundurowych w olsztyńskiej Straży Miejskiej. Spośród ponad 30 kandydatów, którzy złożyli podania o przyjęcie do pracy, po trzech etapach procesu kwalifikacyjnego, na placu boju pozostała jedynie trójka.

- Prowadzimy rekrutację na dwa stanowiska strażników, jakie otrzymaliśmy w związku z tworzeniem referatu straży miejskiej w Dywitach - mówi Józef Kłosek, komendant olsztyńskiej Straży Miejskiej. - Teoretycznie te dwa etaty przeznaczone są dla strażników pracujących w Dywitach, ale ponieważ strażnicy miejscy mają pojawić się na terenie gminy Dywity tuż po Nowym Roku, na początek skierujemy tam funkcjonariuszy już pracujących w Olsztynie.

Procedura naboru do pracy w olsztyńskiej Straży Miejskiej jest kilkuetapowa. Kandydaci sprawdzani są wszechstronnie: od wiedzy ogólnej, przez sprawność psychofizyczną, po wiedzę zawodową. W sprawdzaniu kandydatów pomagają policjanci z olsztyńskiej Komendy Wojewódzkiej.

- Sito jest gęste, stawiamy kandydatom wysokie wymagania - mówi komendant Kłosek. - Z drugiej strony, ta procedura naboru pozwala nam wybrać naprawdę najlepszych. Tu żadne „plecy” nie pomogą. Procedura jest jawna. Tu jak na dłoni widać, kto jest dobry, a kto nie.

Na ostatnie ogłoszenie o naborze do Straży Miejskiej odpowiedziało ponad 30. kandydatów. Wśród nich było 7 kobiet. Kilka osób odpadło po wstępnej weryfikacji złożonych dokumentów.

- Wymagania stawiane kandydatom na strażników opisane są w ustawie o Straży Miejskiej - wyjaśnia Jarosław Lipiński, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Olsztynie. - M.in. kandydat musi mieć średnie lub wyższe wykształcenie, a mężczyźni muszą mieć uregulowany stosunek do służby wojskowej.

Dziś (29.12) rano, w siedzibie straży miejskiej w Olsztynie kandydaci przystąpili do rywalizacji. Pisali test z wiedzy ogólnej, obejmującej m.in. znajomość ustawy o Straży Miejskiej, ustawy o samorządzie terytorialnym, prawa o wykroczeniach i postępowania administracyjnego. Ten etap pomyślnie przeszło 15 osób. Zaraz po tym rozpoczął się egzamin sprawnościowy. Na ten morderczy test zgłosiło się 13. kandydatów.

- Przed kandydatami jest pięć prób sprawnościowych - mówi nadkom. Wacław Najmowicz z KWP w Olsztynie, prowadzący tę część procedury kwalifikacyjnej. - Najtrudniejszy jest Step-test, którego pozytywne zaliczenie jest przepustką do udziału w kolejnych próbach.

Step-test to wchodzenie na imitującą schody skrzynkę. Próba trwa trzy minuty. By marzyć o jej zaliczeniu, trzeba wejść na skrzynkę co najmniej 100 razy. Liczy się nie tylko liczba pokonanych schodów, ale również waga ciała, bo im kto cięższy, tym relatywnie mniej schodów musi pokonać. Test eliminuje osoby o słabej kondycji fizycznej, niezbyt „postawne”.

- Nie ma co ukrywać, że strażnik miejski powinien mieć odpowiednią posturę - mówi Józef Kłosek. - Zależy nam na osobach wysokich, dobrze zbudowanych. Raczej trudno byłoby pracować w tej formacji osobom niskim i chudym.

Step-test faktycznie okazał się morderczym sprawdzianem dla prawie połowy kandydatów. Oblało go aż 6. mężczyzn. W kolejnych próbach wykruszały się kolejne osoby. Wszystkie konkurencje z pozytywnym wynikiem ukończyła tylko trójka kandydatów, w tym jedna pani.

- Jutro przeprowadzone zostaną rozmowy kwalifikacyjne - mówi Jarosław Lipiński. - Stanie do nich pięć osób: trzy, które pozytywnie zaliczyły dzisiejsze sprawdziany i dwie, które przeszły poprzednią rekrutację, a które nie zostały przyjęte do pracy z powodu braku etatów. Jutro będziemy więc wiedzieć, kogo przyjmiemy.

To jednak nie będzie koniec „drogi przez mękę” dla kandydatów na strażników miejskich. Na początku stycznia przejdą badania lekarskie, w tym psychologiczne. Jeżeli ich wynik będzie pozytywny, odbędą jeszcze w Gdańsku dwumiesięczny kurs przygotowujący do pracy w Straży Miejskiej. Kurs kończy się egzaminem. Dopiero zdanie tego egzaminu daje perspektywę stałej pracy w charakterze strażnika.

- Jesteśmy przygotowani na taką ewentualność, że kolejne etapy procesu naboru strażników zakończą się dla kandydatów niepowodzeniem - dodaje komendant Lipiński. - Mamy rezerwową listę kandydatów. Są na niej ci, którzy przeszli procedurę naboru, ale nie mogą być przyjęci z braku miejsc.

W związku z utworzeniem referatu straży w Dywitach olsztyńska Straż Miejska od 1 stycznia liczyć będzie 82 etaty.

Z D J Ę C I A
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24