Olsztyn24

Olsztyn24
02:30
18 lutego 2026
Konstancji, Symeona

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Elżbieta Mierzyńska | 2009-11-19 09:35
To trzeba zobaczyć na żywo

Psy w Lubajnach

Olsztyn
Psia wizytówka Ostródy (fot. Barbara Zarudzka) | Więcej zdjęć »

Barbara Zarudzka z Pasłęka, prezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Obrońców Praw Zwierząt im. Św. Franciszka z Asyżu, pragnie za moim pośrednictwem powiadomić opinię publiczną o skandalicznych według niej warunkach schroniska w Lubajnach koło Ostródy. Ostróda świeci licznymi inwestycjami usług turystycznych, niekiedy rozmachem wręcz zawstydza stolicę regionu czyli Olsztyn, ale nie potrafi zorganizować opieki nad zwierzętami w miejskim schronisku.

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt „Animals” z Gdyni poprosiło Barbarę Zarudzką, by osobiście sprawdziła to, czy liczne sygnały o cierpieniu zwierząt w okolicach Ostródy są prawdziwe. Pani Barbara sprawdziła i oto co powiedziała: „To trzeba zobaczyć na żywo. Gdzie jest inspekcja weterynaryjna?! Te schronisko nie spełnia wymogów dla schronisk! Należy do miasta Ostróda. Miasto organizuje przetarg na prowadzenie schroniska, a nie konkurs. Przetarg, a nie konkurs, to najgorsza sytuacja, ponieważ w przetargu wygrywa ten prywaciarz, który daje najniższą ofertę i nastawiony jest tylko na zysk. Organizacje ratujące zwierzęta mają dobry program adopcyjny, mają pieniądze z 1 procenta odpisów i to jest najlepsze wyjście! Ale urzędnicy z Ostródy nie chcą konkursu. W schronisku w Lubajnach warunki są bezlitosne. Nie ma tam ambulatorium, nie ma ciepłych pomieszczeń dla szczeniąt, jest głód, brud i wiele cierpienia. To antyreklama pięknych okolic.

Barbara Zarudzka twierdzi, że wielokrotnie słyszała o złym losie zwierząt w schronisku miejskim Ostródy, o nie respektowaniu Ustawy, ale pojechała obejrzeć osobiście właśnie teraz, gdy ważą się losy tej placówki. Widziała prawie 300 psów w marnych warunkach i tylko dwa wzorcowe kojce przy wejściu - jak mówi - pokazowe, dla publiczności i mediów. Kojce - oprócz tych pokazowych - nie uwzględniają rasy i zachowań psów, są tylko śmierdzącymi klatkami, kompromitującymi brak wyobraźni ze strony ludzi, odpowiedzialnych za los braci mniejszych.

Barbara Zarudzka i działacze Animals zamierzają w możliwie najszybszym czasie spotkać się z władzami Ostródy, by omówić ten problem - trzeba pilnie wysłuchać pracowników schroniska, działaczy towarzystw opieki nad zwierzętami, porównać sytuację z przepisami i... popatrzeć na psy. Barbara Zarudzka i jej przyjaciele apelują: Nie bądźmy tak okrutni!

Zdjęcia wykonała Barbara Zarudzka podczas wizyty w schronisku w minioną środę, 18 listopada. Prosi, aby zwrócić uwagę na psa w klatce z napisem „Kwarantanna”. Na tej kwarantannie pies znajduje się 14 dni! Prosi też zobaczyć na zdjęciu, jak duże psy nie mają możliwości poruszania się w kojcu. Barbara Zarudzka podkreśla: - W tym schronisku, zwierzęta są sponiewierane do granic możliwości.

Z D J Ę C I A
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24