Olsztyn24

Olsztyn24
10:16
26 lutego 2026
Bogumiła, Aleksandra

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Piotr Kardela/Paweł Piotr Warot | 2007-10-29 09:00
Z ARCHIWUM IPN

Procykowie w służbie NKWD, UB i SB (2)

Olsztyn

Archiwa IPN skrywają wiele tajemnic o funkcjonowaniu systemu komunistycznego PRL. Historia Dymitra i Zenona Procyków – historia ojca i syna, pokazuje jak bardzo zawiłe były też ludzkie losy.

Przesiedlenie

W 1947 r. Dymitr Procyk wraz z rodziną w ramach akcji „Wisła” został przesiedlony na teren województwa gdańskiego. Początkowo przebywał w Nowym Dworze, niedługo potem przeniósł się do Ostaszewa. Na początku 1948 r. został zwerbowany przez UB z Sopotu i podjął współpracę jako tajny współpracownik pseud. „Daniel”. Udzielał informacji o byłych członkach UPA, „którzy – jak napisano w jednym z raportów UB – ukrywają się pod fałszywymi nazwiskami na terenie Z.[iem] O.[dzyskanych]”. „Wskazał też – czytamy dalej – swoją ciotkę, która została skazana na 7 lat więzienia”.

Procyk musiał jednak czymś narazić się swym mocodawcom z UB, gdyż ostatecznie został zatrzymany do wyjaśnienia przez bezpiekę i pobity.

O jego współpracy z UB i jej charakterze – jak napisano – „dowiedzieli się jego znajomi”. Ten fakt, jak również to, że mógł zostać przez UB aresztowany, postawiony przed sądem i skazany, sprawiły, że nagle zniknął z Ostaszewa. Był poszukiwany przez UB. Jego nazwisko znalazło się w „Gazetce poszukiwanych nr 147”, gdzie figurował pod pozycją 151 jako oskarżony przez Sąd Grodzki z art. 43 par. 1 Dekretu z dn. 13 VI 1946 r. Z powodu przedawnienia sprawy i niemożności ujęcia Procyka z czasem przestano go poszukiwać.

Po opuszczeniu Ostaszewa Dymitr Procyk przeniósł się do powiatu ełckiego i osiadł w Nowej Wsi. Tam skontaktował się z kierownikiem PGR-u, człowiekiem mieszkającym przed wojną w okolicach Wilna, którego poprosił o pomoc w uzyskaniu fałszywych dokumentów. Wówczas pomoc w uzyskaniu fałszywej metryki urodzenia uzyskał od księdza greko-katolickiego Mirosława Ripeckiego z Chrzanowa – zaczął występować jako Józef Junko.

W Nowej Wsi przebywał do kwietnia 1952 r., by potem przenieść się do PGR-u Lalki (gmina Nowa Wieś, powiat ełcki), gdzie pracował jako starszy oborowy. W Lalkach zawarł znajomość z osobą, która – czego oczywiście nie podejrzewał – była tajnym współpracownikiem UB. To właśnie „Neptun” w lipcu 1953 r. doniósł do PUBP w Ełku, iż znany mu osobiście Józef Junko w przeszłości na terenie powiatu lubaczowskiego oraz innych miejscowości województwa rzeszowskiego „należał do bandy UPA”.

W doniesieniu tym ubowcy przeczytali również, że Junko jako pracownik PGR-u „podejrzewany jest o morderstwo” dokonane na terenie powiatu giżyckiego, prawdopodobnie na osobie, która miała rozpoznać w nim byłego członka UPA. Informacje te stały się podstawą, by UB rozpoczęło agenturalne rozpracowywanie Józefa Junki. We wrześniu 1953 r. Procyk obawiając się aresztowania przez UB przeniósł się z PGR-u Lalki do PGR-u Lega, w gminie Gołubie.

W toku rozpracowania bezpieka ustaliła, że 16 lutego 1953 r. Józef Junko vel Dymitr Procyk został zwerbowany do współpracy jako informator milicji przez Posterunek MO w Sybie (pow. ełcki), przyjmując pseudonim „Józef” – jako informator został zarejestrowany pod numerem 8547/35. „Chętnie zgodził się na współpracę” – napisano w ubeckim dokumencie, choć w ocenie komendanta MO w Sybie przepytywanego przez ubeka na okoliczność sprawy „Bohun”, nie okazał się być dobrym źródłem informacji.

Dymitra Procyka UB aresztowało 4 stycznia 1954 r., kiedy przebywał w PGR Lega. Akcję przeprowadzili funkcjonariusze PUBP w Ełku. W Urzędzie przesłuchiwał go ppor. Eugeniusz Marzyński, zaś dzień później – prokurator W. Olechnowicz. Procyk przyznał się wówczas do posiadania fałszywej metryki urodzenia, i tego że ukrywał się przed UB pod fałszywym nazwiskiem. Potwierdził również swoją przynależność po 1945 r. do UPA, podał swój pseudonim „Bihun”, powiedział o kuzynie Serkisie, z tym, że utrzymywał, iż nie był w UPA aktywny – brał udział tylko w jednej akcji zbrojnej, polegającej na ściągnięciu kontyngentu zbożowego od polskich chłopów. Poinformował, iż tak słaba jego aktywność w UPA związana była z faktem pozyskania go jako tajnego informatora przez NKWD.

Po rozprawie sądowej Dymitr Procyk trafił do więzienia w Ełku, skąd na wolność wyszedł 20 lipca 1954 r. i osiadł w Płatnikach, powiat Kętrzyn, w województwie olsztyńskim. Tam podjął pracę w pegeerze. Wkrótce zapisał się do PZPR.

ciąg dalszy jutro

Piotr Kardela, Paweł Piotr Warot (autorzy są pracownikami IPN Delegatura w Olsztynie)

UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24