Olsztyn24

Olsztyn24
14:18
09 lutego 2026
Cyryla, Eryki

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

MK | 2009-09-29 17:10
Wesoło na sztuce „Klimakterium... i już!”

Zanim przyjedzie Henio

Olsztyn
Pożegnanie rozbawionej publiczności (Fot. MK) | Więcej zdjęć »

Sztuka „Klimakterium... i już” to połączenie musicalu, kabaretu i farsy, grana trzeci sezon w całym kraju ponad 550 razy! Na jej pomysł wpadła Elżbieta Jodłowska, choć - jak przyznała w rozmowie z nami - nie jest to jej pomysł oryginalny. Najpierw w Ameryce obejrzała musical, w którym kobiety opowiadały i śpiewały o swojej menopauzie do melodii znanych piosenek.

- Byłam wtedy bez pracy i w pierwszej chwili chciałam ten spektakl ściągnąć do Polski w amerykańskiej wersji. Ale po przetłumaczeniu uznałam, że to słaba literatura i na dodatek nie pasuje do polskich realiów. Bałam się także, by ktoś mnie nie posądził o plagiat. Dlatego teksty są nasze, oryginalne - podkreśla aktorka.

Teksty do melodii znanych polskich piosenek wyszły spod jej pióra, ale także Marty Czapińskiej, Marcina Wolskiego, Artura Andrusa oraz Jaromira Wroniszewskiego z olsztyńskiego kabaretu „Czyści jak łza”.

A między piosenkami są rozmówki czterech bohaterek, które spotykają się u jednej z nich. Plotkują o facetach (takich przystojnych jak Przemysław Edgar Gosiewski!?), o coraz bardziej zapomnianym seksie oraz pocieszają się, że wobec licznych przypadłości wieku dojrzałego i tak trzeba dziękować Bogu, że oszczędzono im... prostaty. To powiedzonko wywołało chyba największą salwę śmiechu.

Ale jest w tej sztuce wiele innych równie trafnych, które nagradzane są aplauzem przez widownię złożoną w większości z kobiet w wieku menopauzalnym, ale również znacznie młodszych oraz nielicznych mężczyzn. Na przykład takie: Dlaczego tyle kobiet udaje orgazm? Bo tylu facetów udaje grę wstępną!

A do tego gra aktorek, z których Elżbieta Jodłowska przechodzi samą siebie. Jak podkreślają rówieśniczki bohaterek, one w tej sztuce widzą same siebie i słyszą, jak o ich problemach można rozmawiać bez zahamowań oraz z humorem. Bo cóż pozostaje, skoro każdą to czeka? Facetów też, choć próbują podtrzymywać kondycję i wygląd nadmiarem ćwiczeń, narażając się na wylew, zawał i... kompromitację w łóżku.

Czy wspomniany w tytule Henio z Białegostoku do takich też należy? Widzowie się o tym nie przekonają, bo w końcówce sztuki nie wchodzi na scenę. Zosia, jego żona, kontaktuje się z nim w drzwiach mieszkania koleżanki. Może dlatego, że już kiedyś ją zdradził z jedną z jej przyjaciółek? Ale - jak mówi inne powiedzonko - mężczyzna jest jak chleb: lepiej się nim podzielić niż nie mieć wcale.

Dwukrotnie na scenie sali widowiskowej Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie wystąpiły: Elżbieta Jodłowska, znana z „Rancza” Grażyna Zielińska, Elżbieta Jarosik i filigranowa Ewa Złotowska, która dała swój głos Pszczółce Mai i innym postaciom bajkowym.

Zamiennie grają też: Iga Cembrzyńska, Hanna Chojnacka i Krystyna Sienkiewicz. Sztukę reżyserował Cezary Domagała. Elżbieta Jodłowska wraz z koleżankami wystąpi w tym roku w CEiIK jeszcze raz; 2 grudnia. Więcej: www.ceik.eu.

Z D J Ę C I A
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24