Olsztyn24

Olsztyn24
11:37
18 lutego 2026
Konstancji, Symeona

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Sławek Rykowski | 2009-08-07 21:14
Puchar Świata w Starych Jabłonkach

Weekend z Polakami!

Olsztyn
(fot. www.fivb.org / Mauricio Kaye)

Tego w historii turnieju Swatch FIVB World Tour Mazury Open w Starych Jabłonkach jeszcze nie było: polska para Grzegorz Fijałek / Mariusz Prudel nie tylko przekroczyła feralną przez 5 lat barierę jednego zwycięstwa, ale odniosła już trzy sukcesy i ma szansę na kolejne. Nareszcie będziemy mieli naszą parę w weekendowych meczach. - Czekaliśmy na to odkąd zaczęliśmy organizować te zawody - mówił zadowolony Tomasz Dowgiałło, dyrektor organizacyjny zawodów.

Szczęśliwi byli także polscy bohaterowie piątku, którzy najpierw pokonali Łotyszy Martinsa Plavinsa i Tomsa Smedinsa 2:0 (21:16, 21:14), by później odprawić Hiszpanów Inocencio Lario i Raula Mesę 2:0 (22:20, 21:14).

- Z Mesą wygraliśmy już trzeci raz. Pamiętam, że byliśmy lepsi od niego także w Manamie w 2008 roku, gdy grał jeszcze z innym partnerem - mówił Fijałek.

W Manamie Polacy odnieśli największy dotychczas sukces w swojej karierze, zajmując czwarte miejsce w turnieju Pucharu Świata Swatch FIVB World Tour.

- Ale teraz przeżycia są zdecydowanie większe. Pamiętam, że tam graliśmy po zmroku, a na stadionie było kilku zaledwie widzów. Nie czuliśmy atmosfery wielkiego wydarzenia. Tutaj, w Starych Jabłonkach, jest inaczej. Wspiera nas ponad trzy tysiące ludzi na trybunach, którzy dodają nam sił. A jest ciężko, bo mam naderwane włókienko mięśnia i wybity palec. Liczę jednak, że fizjoterapeuci hotelu Anders postawią nas szybko na nogi i damy sobie w sobotę radę z Argentyńczykami - dodał Fijałek.

Polacy już raz pokonali parę Mariano Baracetti - Jose Salema (21:14, 21:18) - właśnie w Manamie w październiku. Jeśli teraz powtórzyliby ten wynik, mieliby zagwarantowane przynajmniej 5. miejsce (w przypadku porażki zostaną sklasyfikowani na 9. lokacie). O sukces będzie jednak trudno, bo rywale grali w sumie w 288 turniejach. Razem mają 74 lata, czyli... 30 więcej niż znacznie mniej doświadczeni Polacy.

- Najważniejsze są punkty w klasyfikacji Pucharu Świata. Tych, które tu zdobyliśmy już teraz powinno wystarczyć, by następne turnieje zaczynać nie od eliminacji, a od razu od turnieju głównego - mówili Polacy.

W sobotę Polacy wyjdą na główne boisko o godz. 10.30. Wydarzeniem dnia będą jednak półfinały i finał kobiet. W najlepszej czwórce znalazły się aż trzy zespoły z Brazylii i, sensacyjnie, świetnie grające kwalifikantki z Australii.

- Jak zwykle mamy przygotowane na wszelki wypadek trzy brazylijskie flagi. Gdyby nasi goście z tego kraju zajęli całe podium - śmieje się Tomasz Dowgiałło.

W sobotę bezpośrednie relacje ze Starych Jabłonek przeprowadzi Polsat Sport. Widzowie przed telewizorami i na trybunach oprócz najlepszych na świecie siatkarzy i siatkarek podziwiać też mogą zespół cheerleaderek z Wysp Kanaryjskich. Gdy dziewczęta pojawiają się w przerwach na boisku, kibiców wcale nie ubywa... W weekend na boiskach wokół Hotelu Anders oczekuje się ok. 40 tysięcy widzów. Stadion główny pomieścić może 4 500 fanów i na pewno będzie wypełniony.

UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24