Olsztyn24

Olsztyn24
19:55
18 lutego 2026
Konstancji, Symeona

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Elżbieta Mierzyńska | 2009-06-14 19:59
Pani Basia prosi o pomoc

Porzucony biedak

Olsztyn

Pragnę opisać zdarzenie, którego świadkiem byłam całkiem niedawno. Polecam tekst przede wszystkim tym, którzy przyjaznym okiem patrzą na psi los. Tak będzie lepiej dla sprawy. Sprawa jest w tym, że ludzie źle traktują zwierzęta.

A teraz ta historia. Jej miejscem jest tonący w kwiatach zajazd „Chłopskie Smaki” w Rzecznej niedaleko Elbląga. Z rosyjskimi dziennikarzami zwiedzałam kilka miast w regionie, a w Rzecznej zatrzymaliśmy się na kawę. Naszą uwagę skupiał nieduży pies, trzęsący się z zimna, proszący na swój psi sposób, by go przytulić, nakarmić, zabrać. Szczególnie polubił pana Andrzeja, kierowcę, który tak się nim zainteresował, że zaczął o nim rozmawiać z restauratorem. Wtedy dowiedzieliśmy się, że pies jest podrzutkiem. Ktoś tu go zostawił cztery dni temu i pies nie opuszcza parkingu. Bardzo tęskni, skowyczy, jest w szoku, tuli się do nóg, biega od samochodu do samochodu. Tatiana z Kaliningradu lubi zwierzęta, chciałaby go zabrać, ale jak i co z nim dalej? Kierowca ma w domu dwa koty, ja mam w domu psa znajdę... Zatelefonowałam do kolegi dziennikarza z Elbląga z prośbą o interwencję - gazety tak wiele przecież mogą. Obiecał zadziałać.

Pan Andrzej, kierowca, natomiast tak myślał o piesku, że wieczorem postanowił wrócić do Rzecznej z kilogramem kiełbasy oraz z posłaniem dla biedaka. Psa już nie było. Dowiedzieliśmy się, że na skutek dziennikarskiej interwencji przybyła z Pasłęka straż miejska i pani Basia Zarudzka. Zabrali psa do przytuliska Iwony Ruść. Pies już był podobno w takim szoku, że rzucał się na wszystkich. Trzeba było go uśpić na czas ewakuacji. Postanowiliśmy sprawdzić, co z nim dalej.

Teraz wiemy, że pies usiłuje odnaleźć się w nowym miejscu. Jest obserwowany przez weterynarza. Nigdy nie wróci do swego pana, ale potrzebuje nowego domu. Wyraźnie widać, że to pies ułożony, domowy. Iwona Ruść ma pod opieką 40 psów i wszystkie, jak mówi, po przejściach tak silnych, że czasami nigdy już nie zaufają człowiekowi.

W niedzielę (14 czerwca) otrzymałam maila od Barbary Zarudzkiej z Pasłęka: „Wiem, że interesowała się pani błąkającym się psem. Wysyłam fotkę tego biedaka, niechcianego i porzuconego. Dwa lata temu założyłam Stowarzyszenie Obrońców Praw Zwierząt i jestem jego prezesem. Jestem również inspektorem ds. ochrony zwierząt OTO z Animals. Utrzymujemy przytulisko u naszej wolontariuszki Iwony. Do tej pory wyadoptowaliśmy ok. 160 psów, przeprowadziliśmy ok. 100 interwencji, robimy prelekcje w szkołach z zasad bezpieczeństwa i ustawy o ochronie zwierząt. Nie wydajemy psów do niesprawdzonych domów. Dodam jeszcze, że robimy to z potrzeby serca ale nieraz to przerasta nasze możliwości finansowe i psychiczne. Pozdrawiam Basia„”.

Oczywiście bardzo ucieszył mnie ten list. Kiedy pisałam te słowa, odezwał się telefon. To... pani Basia! Informuje wszystkich o tym, co stało się w Pieniężnie. Tam nikt nie interesował się bezpańskim psem. Teraz błąkające się i zdesperowane zwierzę ugryzło 16-latkę. Psa złapano. Ma być uśpiony. Pani Basia pyta: Dlaczego od razu uśpiony?! Dlaczego go nikt z fachowców wcześniej nie zbada i nie oceni jego stanu zdrowia? Są przecież służby w Braniewie czy w Elblągu. Dlaczego nie zainteresowano się psem wcześniej, a teraz interesują się nim niemalże wszyscy, ale po to, by uśpić? To nie tak rozwiązuje się problem.

Pani Basia prosi o pomoc każdego i niemalże błaga burmistrzów miast, by umieli dostrzec problem w porę, stosując rozwiązania zgodne z duchem ustawy o ochronie zwierząt. Prosi, by media nie odpychały takich tematów jako mnie ważne.

Takich historii jest o wiele za wiele. Opisując jedną historię, już dopadła mnie druga. Wspomagajmy działalność takich ludzi jak pani Basia z Pasłęka, pani Teresa z Olsztyna, pani Eulalia spod Morąga... Tylko jak? Bezradność jest stanowczo zbyt duża.

UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24