Olsztyn24
09:55
12 lutego 2026
Eulalii, Modesta
waclawbr | 2009-02-21 22:11
Szpiczak nie jest wyrokiem
W Olsztynie od piątku (20.02) trwa trzydniowy IV Kongres Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Szpiczaka. W spotkaniu biorą udział eksperci zajmujący się leczeniem szpiczaka mnogiego w kraju i zagranicą oraz pacjenci z Europejskiej Grupy Pacjentów Chorych na Szpiczaka.
- Szpiczak to choroba nowotworowa, która może zaatakować każdy narząd, najczęściej jednak dotyczy to układu kostnego - mówi prof. Mieczysław Komarnicki, kierownik kliniki hematologii i chorób rozrostowych układu krwiotwórczego Akademii Medycznej w Poznaniu. - Czasami zaczyna się w bardzo podstępny sposób, bólami kości, bólami kręgosłupa. Często te objawy są lekceważone, kładzione na karb tzw. korzonków.
- Choroba jest nie mniej groźna jak białaczka, czy inne choroby hematologiczne - mówi Roman Sadżuga, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Szpiczaka. - Dzisiaj jest już znacznie więcej chorych na szpiczaka niż np. na przewlekłą białaczkę szpikową.
Nie ma dokładnych danych dotyczących liczby chorych na szpiczaka. Rocznie w Polsce wykrywa się ok. 1500 przypadków zachorowań. Stale leczonych jest 4 - 4,5 chorych na ten rodzaj choroby nowotworowej.
- Szacujemy, że w Polsce jest ok. 10 tys. chorych na szpiczaka, chociaż wielu z nich jeszcze o tym nie wie - dodaje prezes Sadżuga. - Trzeba bowiem wiedzieć, że ten rodzaj nowotworu jest bardzo trudny do zdiagnozowania.
Zachorowaniu na szpiczaka nie można też zapobiec.
- Nie ma sposobu na zapobieganie tej chorobie - tłumaczy prof. Komarnicki. - Dobrze byłoby natomiast szybko go rozpoznać. Jeżeli są bóle kostne niewiadomego pochodzenia, jeżeli są odchylenia w badaniach krwi, takich jak OB czy morfologia, wówczas należy udać się do lekarza i zastanowić się, czy czasami nie jest to szpiczak.
Podobne do olsztyńskiego ogólnopolskie zjazdy odbywają się co roku, od czterech lat.
- Celem zjazdów jest integracja środowiska chorych i przekazanie jasnej i zdecydowanej informacji, że szpiczak nie jest wyrokiem - kończy Roman Sadżuga.
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte.
Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.