inf. pras. | 2026-04-25 12:23
Stał się nieodłącznym elementem okolic przystanku przy Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Niestety kasztanowiec obecnie stwarza ogromne zagrożenie dla przechodniów, pasażerów komunikacji miejskiej i otoczenia.
Jego stan pogorszył się na tyle, że może runąć na ruchliwy chodnik, ulicę lub pobliskie budynki. Osłabienie tak dużego drzewa oznacza ryzyko dla ludzi, którzy codziennie korzystają z tej przestrzeni.
Specjaliści od zieleni od dawna monitorują stan kasztanowca.
- W 2021 roku były prowadzone poważne zabiegi pielęgnacyjne ratujące drzewo - mówi Justyna Sarna-Pezowicz, zastępczyni prezydenta Olsztyna. - Korona została odciążona, a dodatkowo pojawiły się wiązania między konarami, żeby ograniczyć naprężenia w pniu.
W tamtym czasie drzewo miało już poważne uszkodzenia. Widać było pęknięcia przy nasadzie korony, duży ubytek po utracie konaru i postępującą martwicę, ślady skręconych włókien drewna. Wewnątrz pnia od lat rozwijała się próchnica. Pień drzewa wewnątrz jest pusty, co zdecydowanie osłabia całą konstrukcję. Ostatnia zima pogłębiła problem. Ciężki śnieg i duże różnice temperatur sprawiły, że woda, która dostała się do wnętrza pnia, zamarzła i rozsadziła jego strukturę. Na pniu pojawiły się świeże pęknięcia biegnące od korony niemal do samej podstawy. Drzewo utraciło stabilność i zagraża otoczeniu.
- W takim stanie kasztanowiec nie może już bezpiecznie funkcjonować w ruchliwej przestrzeni miejskiej - dodaje zastępczyni prezydenta Olsztyna. - Drzewu grozi złamanie pnia, wyłamanie korony albo przewrócenie się.
Usunięcie drzewa nie oznacza, że przestrzeń pozostanie bez zieleni. W tym samym miejscu pojawi się nowy, zdrowy kasztanowiec o obwodzie pnia około 40 cm, który będzie stanowić rekompensatę w przyrodzie i krajobrazie ulicy 1 Maja.