Olsztyn24

Olsztyn24
03:29
20 kwietnia 2026
Agnieszki, Amalii

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

inf. pras. | 2026-04-19 16:06

Porażka po tie-breaku w Bełchatowie

Olsztyn
Porażka po tie-breaku w Bełchatowie (fot. archiw. Indykpol AZS) | Więcej zdjęć »

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn prowadzili już 2:0 w wyjazdowym starciu z PGE GiEK Skrą Bełchatów, lecz ostatecznie przegrali 2:3. Trzecie, decydujące starcie o piąte miejsce już w poniedziałek w Uranii.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn rozpoczęli od zwycięstwa rywalizację o 5 miejsce na zakończenie sezonu. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur pokonała przed własną publicznością ekipę PGE GiEK Skrę Bełchatów 3:2. Po pierwszej wygranej partii przez akademików z Kortowa, w kolejnych dwóch górą byli bełchatowianie. Czwarta i piąta odsłona należała jednak do olsztynian. Statuetkę MVP otrzymał Johannes Tille.
 
- Staraliśmy się jednak podejść do tego meczu z pozytywną energią i czerpać radość z gry jako zespół. Teraz skupiamy się na piątku chcemy pojechać do Bełchatowa i zakończyć sezon, zajmując piąte miejsce – powiedział MVP wtorkowego spotkania w Uranii.

Trener Daniel Pliński przed piątkowym rewanżem w Bełchatowie, dokonał dwóch zmian w wyjściowym składzie. Spotkanie rozpoczęli: Tille na rozegraniu, Halaba i Borkowski na przyjęciu, Lipiński z Majchrzakiem na środku, Hadrava na ataku i Ciunajtis jako libero. Spotkanie lepiej rozpoczęli olsztynianie – po udanym ataku z szóstej strefy Pawła Halaby, akademicy z Kortowa prowadzili 7:3.  Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur utrzymywała przewagę – po asie Majchrzaka, przyjezdni prowadzili 12:8. Mimo prób odrobienia strat przez gospodarzy, to pierwsza odsłona padła łupem gości 25:22.

Dobra gra ekipy ze stolicy Warmii i Mazur trwała również w drugiej partii. Olsztynianie dość szybko zbudowali sobie trzypunktową przewagę – gdy udanym blokiem popisał się Tille, Indykpol AZS prowadził 7:4 po udanym bloku Tille. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego grali lepiej w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła od swojego rywala, konsekwentnie powiększając przewagę – po ataku Hadravy było 12:7, a gdy kolejny punkt dołożył Borkowski – 17:10. Przyjezdni nie dali sobie wydrzeć przewagi, zwyciężając 25:20.

Trzecia odsłona również rozpoczęła się po myśli akademików. Gdy udanym atakiem popisał się Majchrzak, jego drużyna prowadziła 9:7. To było jednak jedyne prowadzenie przyjezdnych w tym secie – bełchatowianie w mgnieniu oka odrobili straty i byli o punkt z przodu (11:10). Od tego momentu na boisku przeważali wyłącznie zawodnicy prowadzeni przez Krzysztofa Stelamach, który głównie dzięki lepszej obronie i wykorzystanych kontrach, kontrolowali przebieg wydarzeń. Mimo zmian dokonanych przez Daniela Plińskiego (wprowadzenie m.in. Kozuba, Szwarca, Janikowskiego czy Cieślika), to PGE GiEK Skra wygrała 25:18, przedłużając swoje szanse w tym meczu.

Początek czwartego seta był wyrównany, lecz z przodu byli bełchatowianie. Gdy jednak gospodarze popełnili błąd w przyjęciu, olsztynianie prowadzili 10:8. Obie drużyny toczyły twardą i wyrównaną walkę na siatce. Gdy piłkę przechodzącą wykorzystał Paweł Cieślik, akademicy z Kortowa prowadzili 19:16. Gospodarze jednak tanio skóry nie sprzedali, odrabiając straty z nawiązką i zwyciężając w emocjonującej końcówce 25:23.

Decydującą partię lepiej rozpoczęli gospodarze – po asie Chitigoia, prowadzili 4:3. Przy zmianie strony to bełchatowianie prowadzili 8:6. Akademicy z Kortowa walczyli do samego końca, bowiem gdy punkt zdobył Hadrava, mieliśmy remis (10:10). Od tego momentu jednak na boisku przeważali gospodarze, którzy zwyciężyli 15:11, a w całym spotkaniu 3:2.

- Złość musimy jak najszybciej zostawić za sobą. Widocznie tak miało być. Dzisiejsze spotkanie było bardzo wyrównane. Udawało nam się co prawda odskakiwać na kilka punktów, ale o wyniku przesądziły indywidualne akcje. W końcówce świetnie zagrał Chitigoi, zdobywając dwa asy serwisowe. Taka jest siatkówka. Wierzę jednak, że w kolejnym meczu to my będziemy w tej roli - że to my zakończymy spotkanie mocnym akcentem i przechylimy szalę zwycięstwa na swoją stronę. Postaramy się wynagrodzić naszym kibicom i zakończyć sezon w świetnym stylu - u siebie, w domu. Dlatego już teraz serdecznie zapraszam Was na ostatni mecz sezonu. Wygrajcie go razem z nami, my damy z siebie wszystko – powiedział Paweł Halaba.

W rywalizacji do dwóch zwycięstw mamy remis 1:1. Trzecie, decydujące starcie odbędzie się w Hali Uranii w poniedziałek o godz. 17.30.

Z D J Ę C I A
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24