inf. pras. | 2026-03-27 18:25
Grzegorz Krzan przed startem play-off
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w sobotę (27.03) rozpoczną fazę play-off rozgrywek PlusLigi. Rywalem ekipy ze stolicy Warmii i Mazur jest Asseco Resovia Rzeszów, a pierwszy mecz zostanie rozegrany w Rzeszowie. – W środku na pewno czuć ekscytację związaną z najważniejszymi meczami sezonu. Każdy z nas wie, że to moment, w którym trzeba się maksymalnie zmobilizować – mówi Grzegorz Krzan, asystent trenera Indykpolu AZS.
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn zakończyli fazę zasadniczą na 5. miejscu - ekipa ze stolicy Warmii i Mazur odniosła 16 zwycięstw, a 10 razy zaznała goryczy porażki. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego, pokonali w tym sezonie m.in. ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, PGE GiEK Skrę Bełchatów, Energę Trefla Gdańsk (wszystkie pojedynki wygrane dwukrotnie), urywając także punkty takim rywalom jak PGE Projekt Warszawa czy Aluron CMC Warta Zawiercie.
Patrząc na rankingi indywidualne, także znajdziemy potwierdzenie dobrej formy olsztynian. Moritz Karlitzek w fazie zasadniczej zwyciężył w 2 klasyfikacjach - MVP (ex aequo z Arturem Szalpukiem - 7 statuetek) oraz zagrywających (56 asów). Jakub Ciunajtis w fazie zasadniczej zwyciężył w rankingu najlepiej broniących - 235 obron (2,42 obron na set). Drużynowo w fazie zasadniczej olsztynianie zdobyli najwięcej asów serwisowych - 182.
Rywalem Indykpolu AZS Olsztyn w fazie play-off będzie Asseco Resovia Rzeszów (4. miejsce na zakończenie fazy zasadniczej). Drużyna pod wodzą Massimo Bottiego wygrała w tym sezonie 18 spotkań, tylko 8 razy ulegając swojemu rywalowi. Trzon zespołu z Podkarpacia stanowią: Karol Butryn, Artur Szalpuk, Klemen Cebulj, Danny Demyanenko, Mateusz Poręba, Yacine Louati czy Paweł Zatorski. Obie drużyny spotkały się w tym sezonie dwukrotnie i zawsze zwyciężali gospodarze - 3:1 w Uranii i 3:2 na Podpromiu.
W I rundzie fazy play-off drużyny grają do dwóch wygranych spotkań, ze zmianą gospodarza co mecz - w przypadku remisu 1:1, będziemy świadkami trzeciej konfrontacji. Początek w sobotę, o godz. 14:45 w Rzeszowie, a druga odsłona zostanie rozegrana w hali Urania w Wielką Sobotę, 4.04 o godz. 14:45. Ewentualny trzeci mecz odbędzie się w Rzeszowie we wtorek, 7 marca o godz. 17:30. Zwycięzca awansuje do półfinału, a dwie drużyny, które przegrają w I rundzie play-off, a będą najwyżej sklasyfikowane po fazie zasadniczej, powalczą o 5. miejsce na zakończenie sezonu.
Grzegorz, faza zasadnicza za nami - na początek chciałbym Cię zapytać o stronę sportową. Na półmetku zajmowaliśmy czwarte miejsce, a zakończyliśmy na piątej pozycji. Jak postrzegasz tę pierwszą część sezonu?
Grzegorz Krzan: - Myślę, że runda zasadnicza może dać nam jako zespołowi sporo satysfakcji. Rozegraliśmy wiele dobrych spotkań i odnieśliśmy dużo wartościowych zwycięstw, a potknięć było naprawdę niewiele. W zasadzie jedynym meczem, który pozostaje gdzieś z tyłu głowy, jest spotkanie z Ślepskiem Malow Suwałki u nas - mamy świadomość, że mogliśmy wtedy dać z siebie więcej. Natomiast w pozostałych meczach walczyliśmy do samego końca i zawsze wierzyliśmy w zwycięstwo.
Terminarz fazy zasadniczej był wymagający - zdarzały się okresy gry co trzy dni, ale też miesiące z mniejszą liczbą meczów. Jak zespół czuje się fizycznie po tych 26 spotkaniach?
- Myślę, że na tle innych zespołów prezentujemy się pod tym względem naprawdę dobrze. Cały czas trenuje 16 zawodników, a na wyjazd do Rzeszowa jedziemy w komplecie - wszyscy są gotowi do gry. Oczywiście końcówka sezonu wiąże się ze skumulowanym zmęczeniem. Każdy odczuwa drobne dolegliwości - kolan czy barków i przy takiej liczbie spotkań oraz ośmiu-dziewięciu miesiącach rywalizacji, trudno tego uniknąć. Wczoraj trener Daniel bardzo trafnie powiedział, że takie mecze wygrywa się nie tylko fizyką, ale przede wszystkim sercem.
Jak zatem przeciwdziałać tym drobnym urazom, żeby nie pogłębiały się w najważniejszej części sezonu?
- Każdego dnia pracujemy w tym kierunku. Nasze treningi zaczyna się od długiej rozgrzewki i odpowiedniego przygotowania organizmu do wysiłku. Każdy tydzień i mikrocykl obejmuje pracę na siłowni oraz dbałość o regenerację. Uważam, że zrobiliśmy wszystko, co było możliwe, aby jak najlepiej przygotować się do fazy play-off. Trzeba jednak pamiętać, że sport zawodowy nie jest obojętny dla organizmu i po takim czasie przeciążenia są naturalne. Najważniejsze jest to, że jesteśmy w komplecie i w takim składzie przystąpimy do najważniejszych meczów.
Czy to właśnie dlatego zapadła decyzja, aby wyjechać do Rzeszowa dwa dni przed meczem, zamiast standardowo dzień wcześniej?
- Zdecydowanie tak. To duży plus pod względem regeneracji i przygotowania. Dzięki temu możemy na miejscu spokojnie popracować i dzień przed meczem odbyć jeszcze wartościowy trening. Będzie on oczywiście krótszy, ale zależy nam na jego jakości i dopracowaniu wszystkich elementów taktycznych.
Porozmawiajmy chwilę o Asseco Resovii Rzeszów. Czy fakt, że graliście z nimi dwa tygodnie temu, pomaga w przygotowaniach taktycznych?
- Na pewno - informacje o rywalu są świeże. Możemy dobrze odnieść się do poprzedniego spotkania i poprawić te elementy, które wtedy nie funkcjonowały tak, jak powinny. Z drugiej strony każdy mecz to nowa historia i dopiero boisko pokaże, czy będzie to dla nas przewaga.
Zawodnicy zapewne starają się trzymać emocje na wodzy. A jak to wygląda w sztabie? Czujecie już ekscytację play-offami, czy podchodzicie do tego spokojnie?
- W środku na pewno czuć ekscytację związaną z najważniejszymi meczami sezonu. Każdy z nas wie, że to moment, w którym trzeba się maksymalnie zmobilizować. To końcówka sezonu - wszyscy są już trochę zmęczeni, ale jednocześnie poziom ekscytacji jest na tyle wysoki, że jesteśmy w pełni skoncentrowani na swojej pracy.
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte.
Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.