Olsztyn24

Olsztyn24
00:35
04 marca 2026
Kazimierza, Eugeniusza

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

inf. pras. | 2026-03-03 17:21

Mateusz Janikowski przed meczem z PGE GiEK Skrą Bełchatów

Olsztyn
Mateusz Janikowski

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w najbliższą środę (4.03) odrobią ligowe zaległości. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur zmierzy się w hali Urania z PGE GiEK Skrą Bełchatów. Początek spotkania o godz. 17:30, a wszystkie bilety zostały sprzedane!

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn zakończyli luty wyjazdową porażką. Ekipa prowadzona przez Daniela Plińskiego, uległa na wyjeździe Aluron CMC Warcie Zawiercie 1:3. W pierwszej partii obserwowaliśmy bardzo dobrą grę akademików z Kortowa w każdym elemencie gry, co przełożyło się na ich wygraną 26:24. W kolejnych setach, mimo walki po stronie ekipy ze stolicy Warmii i Mazur, górą byli jednak gospodarze, którzy zainkasowali komplet punktów do ligowej tabeli (25:12, 25:22, 25:23). Olsztynianie spadli na 5. miejsce w ligowej tabeli (39 punktów).

Szansą na kolejne punkty będzie środowe, zaległe spotkanie przed własną publicznością z PGE GiEK Skrą Bełchatów (godz. 17:30). Przypomnijmy - obie drużyny pierwotnie miały spotkać się w hali Urania na początku stycznia. Wtedy jednak plany pokrzyżowały problemy zdrowotne ekipy z Bełchatowa.

Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Stelmacha zajmuje obecnie 8. miejsce w ligowej tabeli (33 punkty) i ma dwa zaległe spotkania. W ostatniej kolejce, bełchatowianie pokonali przed własną publicznością Energę Trefla Gdańsk 3:1. Najwięcej punktów zdobyli Bartłomiej Lemański - 19 Antoine Pothron 18, a Alan Souza 17. Warto także podkreśli, że brazylijski atakujący, a zarazem były zawodnik Indykpolu AZS, wrócił do formy po urazie. Statuetkę MVP otrzymał Grzegorz Łomacz.

Pierwszy mecz rozegrany w Bełchatowie dostarczył kibicom wielu emocji. Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn przegrywali w tie-breaku 11:14, lecz w fantastycznym sposób odwrócili losy decydującej partii, wygrywając 18:16. Dla zawodników prowadzonych przez Daniela Plińskiego i Marcina Mierzejewskiego, było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

Mateusz, ostatni mecz niestety zakończył się naszą przegraną - ulegliśmy w Zawierciu 1:3. Co najbardziej bolało po tym spotkaniu?

Mateusz Janikowski: - Z jednej strony pozytywne było to, że trzymaliśmy się blisko rywala. Najbardziej bolało jednak to, że przez kilka prostych błędów nie byliśmy w stanie przechylić setów na swoją korzyść.

Czego najbardziej żałujesz - drugiego seta, w którym po wygranym pierwszym wyraźnie przegraliśmy, czy czwartego, gdzie w końcówce byliśmy o dwa punkty z przodu i mogliśmy doprowadzić do tie-breaka?

- Myślę, że nie drugiej partii, bo tam rywale nas deklasowali i pokazali, że w tamtym fragmencie byli poza naszym zasięgiem. Najbardziej szkoda trzeciego, a zwłaszcza czwartego seta, bo było bardzo blisko i mieliśmy realną szansę na zwycięstwo.

Co ten mecz powiedział o naszej drużynie w kontekście końcówki fazy zasadniczej?

- Z jednej strony pokazał, że z drużynami z samej czołówki potrafimy grać jak równy z równym. Z drugiej uświadomił nam, że wciąż mamy nad czym pracować.. Te małe elementy często decydują na naszą niekorzyść w starciach z takimi rywalami jak Zawiercie czy Lublin.

Teraz przed nami domowe starcie z PGE GiEK Skrą Bełchatów, które pierwotnie miało odbyć się na początku stycznia. Z jaką ekipą PGE GiEK Skry wolałbyś zagrać pod kątem ich dyspozycji - z tą ze stycznia czy z obecną?

- Nie ma sensu wracać do tego, co było w styczniu. Oni mieli bardzo dobry początek sezonu, później trudniejszy okres, więc ich forma falowała. My musimy skupić się na tym, co tu i teraz, i podejść do tego spotkania najlepiej, jak potrafimy.

Na co sztab uczula Was najbardziej przed tym spotkaniem?

- Przede wszystkim na ich dobrą grę środkiem. Zwracamy też uwagę na Alana, który wrócił do dobrej dyspozycji i widać, że jego forma rośnie. Oczywiście są też inne elementy, które omawiamy szczegółowo na odprawach i analizach.

W środę mecz z bełchatowską Skrą, a w poniedziałek przyjeżdża do nas InPost CHKS Chełm. Czy to mogą być kluczowe mecze w kontekście awansu do play-offów i rozstawienia?

- Zdecydowanie tak. Nie ukrywamy, że to teraz najważniejsze mecze dla nas. W ostatnim czasie przygotowywaliśmy się właśnie pod kątem tych spotkań i liczymy, że zdobędziemy jak najwięcej punktów - najlepiej komplet zwycięstw.

UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24