Olsztyn24

Olsztyn24
12:14
10 lutego 2026
Elwiry, Jacentego

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Agnieszka Deoniziak | 2019-07-18 20:43

Udała się nowatorska operacja neurochirurgiczna w szpitalu dziecięcym w Olsztynie!

Olsztyn
Weronika z mamą po operacji

Ośmioletnia Weronika Lange przyjechała na leczenie ratujące jej zdrowie i życie do szpitala dziecięcego w Olsztynie z Ciechanowa. Dzięki nowatorskiej operacji, która odbyła się 16 lipca br., jej głowa będzie miała prawidłowy, nie stożkowaty kształt. A przede wszystkim jej mózg będzie mógł się normalnie rozwijać. To pierwsza taka operacja u dziecka w Polsce i druga w Europie!

Dziewczynka urodziła się z zespołem wad wrodzonych, m.in. ze złożoną kraniosynostozą wielu szwów. To wrodzona wada genetyczna, która objawia się nieprawidłową, patologiczną budową kości czaszki i twarzy, co skutkuje nieprawidłowym kształtem głowy. Weronika ma tzw. czaszkę wieżowatą, w kształcie trójkąta. Zniekształcenie kości powoduje przedwczesny zrost szwów czaszkowych. Mózg nie ma wówczas wystarczająco dużo miejsca w czaszce, żeby rosnąć do właściwych rozmiarów.

- Wcześniej leczyliśmy się w szpitalu dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie, a później w Instytucie Matki i Dziecka, skąd skierowano nas na specjalistyczną operację do szpitala dziecięcego w Olsztynie - mówi Magdalena Lange, mama Weroniki. - Operacja zakończyła się pomyślnie. Weronika obudziła się, zaczyna już jeść. Jestem bardzo szczęśliwa, że mamy to już za sobą.

Teraz przez 9 tygodni mama pacjentki będzie dodatkowo rozciągać jej czaszkę, przekręcając codziennie średnio o milimetr wystające z czaszki dystraktory, nazywane potocznie czułkami. Po tym czasie dystraktory zostaną wyjęte z czaszki. Dzięki wczorajszemu nowatorskiemu zabiegowi mózg Weroniki będzie mógł się rozwijać bez problemów.

Operację przeprowadził prof. Dawid Larysz, specjalista neurochirurgii z Oddziału Chirurgii Głowy i Szyi w zakresie Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie wraz z zespołem (doktor Andrei Maksymowich, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii, Aleksandra Moździara, pielęgniarka anestezjologiczna, Ewa Kowalkowska-Matel, pielęgniarka operacyjna i Barbara Zyśk, pomocnicza pielęgniarka operacyjna).

- W szpitalu dziecięcym w Olsztynie jako jedyni w Polsce wykonujemy u dzieci tzw. dystrakcje zarówno części twarzowej, jak i mózgowej czaszki na podstawie przedoperacyjnego planowania w wirtualnej rzeczywistości. Do wprowadzenia w 2007 r. standardowego zastosowania metod przedoperacyjnego planowania zabiegów dystrakcji mózgoczaszki przyczyniła się ścisła współpraca z Katedrą Biomechatroniki Politechniki Śląskiej kierowanej przez prof. Marka Gzika. Tym razem przeprowadziliśmy operację, podczas której zastosowaliśmy nie tylko planowanie w wirtualnej rzeczywistości, ale także zindywidualizowane szablony operacyjne oraz zindywidualizowane implanty i dystraktory. To pierwszy taki zabieg w kraju i drugi w Europie! - podkreśla prof. Dawid Larysz. - Zastosowane oprzyrządowanie jest bardzo kosztowne. Jesteśmy wdzięczni dyrektorowi warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ za wyrażenie zgody na indywidualną refundację, by pacjent nie ponosił żadnych kosztów.

Operacja była potrzebna, by zwiększyć objętość czaszki dziewczynki, aby jej mózg mógł się w prawidłowy sposób rozwijać. Brak tej możliwości może zagrażać zdrowiu i życiu pacjentki. Dzięki zastosowaniu specjalistycznego, zindywidualizowanego szablonu, który pozwala co do milimetra wykonać na stole operacyjnym cięcie i ominąć największe naczynia krwionośne w czaszce. Ponieważ operacja była znacznie krótsza (zamiast 8 godzin trwała 2,5 godz.), była też mniej ryzykowna przez mniejszą utratę krwi i krótszy czas narkozy. Zabieg był też zdecydowanie bezpieczniejszy.

- Gdybyśmy wykonywali go standardową metodą, ryzykowalibyśmy uszkodzenie dużych naczyń w głowie, co mogłoby się skończyć ciężkim kalectwem, a nawet śmiercią - zaznacza prof. Dawid Larysz. - Operacja byłaby więc bardzo ryzykowna, ale pozostawienie dziecka bez leczenia również. Z dużym prawdopodobieństwem ta wada by się nasilała. Mogłoby dojść do uszkodzenia mózgu, a nawet do zespołu ostrego nadciśnienia śródczaszkowego, grożącego śmiercią dziecka.

UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24