Olsztyn24

Olsztyn24
11:40
09 lutego 2026
Cyryla, Eryki

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Łukasz Czarnecki-Pacyński | 2017-01-21 14:37

Performance fotograficzny

Olsztyn
Otwarcie wystawy Jacka Jędrzejczaka (fot. Wojciech Ciesielski - wszystkie) | Więcej zdjęć »

Warszawski psycholog i fotografik Jacek Jędrzejczak zaprosił w piątek (21.01) do olsztyńskiej Galerii Rynek na EGO - próbę fotograficznego przedstawienia tej podstawowej „racjonalnej” struktury w psychoanalitycznym modelu osobowości, która - jak pisze guru amerykańskiej psychologii Philip G. Zimbardo - „kieruje impulsami podświadomości (id) tak, by spełnić wymagania rzeczywistości, a jednocześnie utrzymać szacunek jednostki dla siebie samej i zapewnić jej aprobatę społeczną”. 1)

Ego to naczynie, w którym mieści się nasze JA. Powinno być zwarte, oparte na mocnej podstawie, powinno nam służyć. Jeśli jest zbyt kruche, słabo odgraniczone, świat wdziera się w nasze wnętrze, trudno nam być sobą. Jeżeli jest zbyt sztywne, zbyt rozbudowane, też przestaje nam służyć. Słabe lub rozdęte szuka potwierdzenia siebie samego, przejmuje władzę nad nami, zaczynamy się z nim nadmiernie identyfikować. Tak powstaje „fałszywe ja”. Jeśli bezustannie zajmujemy się sobą, tracimy kontakt z innymi ludźmi. Osoba egotyczna, hipochondryczna czy narcystyczna nie jest w stanie prawdziwie kochać. W rozwoju zdrowego ego dziecku potrzebne są zachwyt w oczach rodziców, jak również lustro, w którym dziecko potwierdza swoje odbicie; potem utrwala swoją tożsamość, przeglądając się w zwierciadle społecznym, w oczach innych ludzi. Jeśli nasze odbicie zanadto nas absorbuje lub za wszelką cenę go unikamy, ego przejęło nad nami kontrolę. Udział w wystawie Jacka Jędrzejczaka może pomóc w odpowiedzi na pytania: Kim naprawdę jestem? Co kryje się pod tą maską, za rolą, którą odgrywam? Jakie są prawdziwe motywy mojego działania, poza wywieraniem określonego wrażenia na innych? Czy mogę zapomnieć o sobie, by „nie tylko szukać miłości, lecz kochać”? - napisał w programie wystawy znany psycholog i psychoterapeuta Jacek Santorski.

Jak ująć „ego” - rzecz nieuchwytną i nie do końca określoną, w materii fotografii - nieruchomego zapisu o ściśle zaznaczonych granicach - ramach obrazu? Jacek Jędrzejczak użył do tego luster. Jego modelki „próbują” swojego odbicia w lustrze, wręcz dosłownie „smakując” go chwilami językiem. Ich twarze, pomimo najczęściej zamkniętych oczu, wyrażają przy tym przeróżne uczucia. Ostateczny kształt każdemu z tych fotograficznych ujęć nadaje przy tym widz. Każdy z nas czyta przecież te portrety na swój sposób - zgodny z własnym, indywidualnym sposobem przeżywania świata i naszych z nim relacji.

Wystawę fotografii EGO zaprosił do Olsztyna Paweł Staszak, olsztyński fotografik, zawodowy fotograf portretu, mody i aktu, wykładowca fotografii, na co dzień pracujący w Centrum Sztuk Wizualnych Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie. Jak mówi, bez trudu przekonał do tego pomysłu szefową MOK-u, Agnieszkę Kołodyńską, z zawodu aktorkę, która zajmuje się między innymi sztuką perfomancu. „Sposób ujęcia przez Jędrzejczaka fotografowanego tematu ma wiele wspólnego z perfomancem” - uważa Kołodyńska. Pawła Staszaka do zaproszenia wystawy EGO do Galerii Rynek skłonił pokazywany na tej wystawie film, na którym naga modelka - zaprezentowana oczywiście w sposób nieurągający zasadom przyzwoitości - ogląda swoje odbicie w lustrze. „To projekt interdyscyplinarny - połączenie nieruchomych obrazków, bardzo bliskiej mi fotografii, z ruchem filmowanej postaci. Jacek jest bardzo świadomym artystą, dlatego, że bardzo dobrze rozumie sferę freudowskich: Id, Ego i Superego w życiu człowieka.” - mówi Staszak. - „Według mnie „Ego” jest u Jacka wynikiem działania dwóch sił: Id - czyli popędu władzy, sławy, pieniędzy, seksualności i tak dalej i z drugiej strony Superego - czyli elementów kultury, w której jesteśmy zanurzeni od najmłodszych lat. Jacek pokazał tu intymność w zupełnie innym wymiarze. W pierwszej chwili wydawało mi się, że oglądam zdjęcie dwóch całujących się kobiet, dopiero potem dostrzegłem, że modelka całuje swoje odbicie w lustrze”.

Jacek Jędrzejczak przyznał, że coraz dalej odchodzi od nieruchomej fotografii, chętnie zajmując się właśnie filmem eksperymentalnym. To rodzaj improwizacji z elementami muzycznymi, w której kluczową rolę odgrywa intuicja artysty. Chociaż potem, na etapie postprodukcji, to już „musi być żelazna dyscyplina. Ósma rano przed komputerem, trzy godziny pracy, potem przerwa i znowu praca.”

Gościem piątkowego wernisażu był m.in. znany olsztyński fotografik dr Henryk Cirut, emerytowany pedagog z tutejszego Uniwersytetu. Zapytany o przysłowiowe „pierwsze wrażenie” stwierdził: „Jacek to artysta, który ciągle ewoluuje. Jego ostatnie poszukiwania, polegające na połączeniu obrazu z muzyką, dają naprawdę niesamowite efekty. Te kompozycje o wyważonych proporcjach to jest prawdziwe mistrzostwo, pokazujące wrażliwość ich twórcy oraz jego cudowny warsztat.”

1) P. Zimbardo, F.Ruch „Psychologia i życie” PWN, Warszawa 1994, s. 665

Z D J Ę C I A
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24