Olsztyn24

Olsztyn24
02:04
11 lutego 2026
Lucjana, Marii

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

inf. pras. | 2015-07-16 16:20

Olsztyn likwiduje barszcz Sosnowskiego

Olsztyn
Kwiatostan barszczu Sosnowskiego (fot. wikipedia)

Początek lata to czas, gdy jesteśmy najbardziej narażeni na kontakt z groźnym barszczem Sosnowskiego. Sok ze świeżych roślin wywołuje zmiany skórne. Barszcz jest agresywną rośliną inwazyjną, niezwykle trudną do zwalczenia. Powoduje degradację środowiska przyrodniczego i ogranicza dostępność terenu.

Olsztyńskie służby na bieżąco reagują na zgłoszenia dotyczące tej rośliny. W tym roku interweniowały już przy ulicach: Żniwnej, Boenigka, Tuwima, w lesie przy Jeziornej oraz na skarpach w pobliżu Sprzętowej, Turowskiego i Barcza. Rośliny usuwane są w zależności od wielkości, obszaru, na jakim występują i stadium rozwoju. Część jest w całości wykopywana albo pozbawiana kwiatostanu, w niektórych przypadkach stosowane są środki chemiczne, a po uschnięciu barszcz jest ścinany albo wykopywany. W tym roku usuwanie barszczu Sosnowskiego kosztowało ok. 700 zł.

- Z naszych informacji wynika, że spore skupiska tej rośliny bywają na terenach nie należących do gminy: na gruntach Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, za siedzibą koncernu energetycznego przy Tuwima, także w pobliżu ośrodka przy Paukszty - informuje Zdzisław Zdanowski z Wydziału Środowiska Urzędu Miasta.

W tym roku jest prawdziwy wysyp zgłoszeń w sprawie groźnej rośliny.

- Ale administratorzy reagują na sygnały od nas bardzo sprawnie - przyznaje Grzegorz Szczęsnowicz z olsztyńskiej Straży Miejskiej.

Tylko w tym roku strażnicy odebrali 20 informacji o barszczu Sosnowskiego, z których 16 się potwierdziło. Dla porównania: w poprzednim było zaledwie jedno zgłoszenie, a w 2012 i 2013 - dwa.

Barszcz Sosnowskiego około pół wieku temu sprowadzono do Polski z Kaukazu. Miał być wykorzystywany jako pasza, jednak nie opanowano jego hodowli. Kontakt z rośliną - szczególnie w słoneczne dni - jest bardzo niebezpieczny. Może powodować oparzenia II i III stopnia.

UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24