Olsztyn24
20:21
25 lutego 2026
Cezarego, Wiktora
waclawbr | 2008-02-19 16:41
Dla potomnych...
Michał Kwiatkowski mówi o pierwszych polskich osadnikach w Olsztynie |
Więcej zdjęć »
Sześćdziesiąt trzy lata temu, 19 lutego 1945 roku, do zdobytego przez Rosjan Olsztyna przyjechała grupa 42 polskich kolejarzy. Ich zadaniem było przywrócenie spalonego i wyludnionego miasta do życia.
Dzisiaj (19.02), w rocznicę przybycia do Olsztyna pierwszych polskich osadników, pod tablicą upamiętniającą to wydarzenie, przy ul. Marii Zientary-Malewskiej, odbyła się skromna uroczystość rocznicowa. Przy pamiątkowej tablicy wartę honorową zaciągnęli strażnicy miejscy, a obok stanął poczet sztandarowy ze sztandarem. Pod tablicą złożono wiązanki kwiatów.
- Sześćdziesiąt trzy lata temu, w dniu 19 lutego, tuż za frontem, a nawet razem z fontem do Olsztyna przyjechała grupa Polaków, 42. osoby z Białegostoku - mówił do zebranych pod tablicą Michał Kwiatkowski, przewodniczący Rady Krajowej Związku Emerytów i Rencistów PKP, organizator spotkania. - Po 173. latach przywieźli polskość na Warmię i Mazury.
Z tych 42. pierwszych osadników żyje tylko jeden - Czesław Boruć. Gdy przyjechał do Olsztyna miał 27 lat. Nadal cieszy się dobrym zdrowiem i co roku, 19 lutego przychodzi pod budynek przy ul. Marii Zientary-Malewskiej 2, w którym przybyli do Olsztyna kolejarze zamieszkali.
- Pochodzę z Ostrołęki - powiedział Czesław Boruć. - W lutym 1945 roku zostałem delegowany z Ostrołęki do Białegostoku po pieniądze dla ostrołęckich kolejarzy. Kiedy w Białymstoku dowiedziano się, że moja specjalność to transport, że znam się na samochodach, że mam międzynarodowe prawo jazdy, że trochę znam okolice Olsztyna, dostałem polecenie wyjazdu do Olsztyna z grupą kolejarzy.
Jechali do Olsztyna dwoma samochodami przez Grajewo, Ełk, Kętrzyn. 18 lutego na nocleg zatrzymali się w poniemieckich budynkach w Nikielkowie. - Z Nikielkowa widać było, że Olsztyn się pali - wspomina pan Czesław. - Następnego dnia, ok. godz. 10. wjechaliśmy do Olsztyna. Pamiętam, że palił się dworzec. Na dworcu i w pobliskim tunelu leżało dużo ciał zabitych Niemców.
Kolejarze zatrzymali się w stojącym do dzisiaj budynku przy ul. Marii Zientary-Malewskiej 2. - W budynku tym była rosyjska baza kolejowa - mówi Czesław Boruć. - Rosjanie zajmowali pierwsze piętro kamienicy. Nam pozwolili zająć parter, drugie piętro i strych.
Na ścianie frontowej budynku, w którym mieszkali pierwsi polscy osadnicy wmurowano tablicę pamiątkową z napisem: „W budynku tym 19.2.45 r. pierwsza grupa Polaków - kolejarzy zawiesiła polską flagę po 173 latach zaboru”. - Tablica wisi około 30 lat - powiedział Michał Kwiatkowski. - Ufundowali ją kolejarze. Domagaliśmy się takiej pamiątki. Dla potomnych...
Z D J Ę C I A
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte.
Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.