Olsztyn24

Olsztyn24
09:46
08 lutego 2026
Sebastiana, Jana

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Karol Dempich | 2008-02-17 16:48

Każdy zawodnik powinien mieć aspiracje, by grać jak najwyżej!

Olsztyn

O przygotowaniach do rundy wiosennej rozmawiamy z Łukaszem Kościuczukiem, drugim trenerem OKS-u 1945 Olsztyn.

- Przed paroma dniami zespół powrócił z obozu w Kołobrzegu. Jak pod względem sportowym ocenia Pan pobyt nad morzem?

- Obóz w Kołobrzegu w każdym aspekcie wypadł pozytywnie. Jeżeli chodzi o stronę sportową to mieliśmy świetne warunki do treningu. W hotelu mieliśmy do dyspozycji siłownie, odnowę biologiczną, aquapark, a do boiska ze sztuczną nawierzchnią było około 20 metrów. Do tego piaszczysta plaża. Wykorzystaliśmy ten czas efektywnie.

- Po serii zwycięstw w spotkaniach sparingowych, także z wyżej notowanymi zespołami, OKS dwukrotnie zremisował, a następnie poniósł porażkę. Czy to tylko efekt wyczerpania spowodowanego licznymi treningami w Kołobrzegu czy może zniżka formy?

- Wyniki meczów sparingowych w okresie przygotowawczym naprawdę nie są aż tak ważne. Bardziej zwraca się uwagę na realizację założeń przedmeczowych. To, że przegraliśmy ostatni mecz z Lechią to nie przypadek. W końcu graliśmy z zespołem, który aspiruje do gry w ekstraklasie. Do tego trzeba dodać, że nasz zespół był po obozie szkoleniowym, na którym pracowaliśmy głównie nad siłą i wytrzymałością. W meczu widać było brak świeżości i szybkości u naszych zawodników.

- Kibice byli pod wrażeniem wyników spotkań z Jagiellonią Białystok i stołeczną Polonią. W poprzednich latach zdarzało się jednak, że olsztyńscy piłkarze wypadali w sparingach niemrawo, a zwyżka formy przychodziła w najbardziej oczekiwanym momencie, czyli wówczas gdy startowały rozgrywki ligowe. Czy aby teraz nie było na odwrót?

- Najlepsza dyspozycja zawodników ma przyjść w okresie startowym, czyli na rozgrywki ligowe. Na pewno wyniki z Jagiellonią i Polonią były miłą niespodzianką, ale z Lechią było już odwrotnie. W tym meczu zawodnicy byli mocno zmęczeni i taki był zamiar szkoleniowy. Teraz będzie czas na inną pracę, a zawodnicy mają wygrywać mecze w lidze, a nie o pietruszkę, jak to jest w sparingach.

- Nie udało się zrealizować najbardziej oczekiwanego transferu, czyli sprowadzenia do Olsztyna byłego gracza Stomilu Marcina Wincla. Do klubu ściągnięto za to Mariusza Mikłowskiego, Marcina Łukaszewskiego i Macieja Szostka. Czy takie ruchy transferowe w 100% zadowoliły Pana i trenera Nakielskiego?

- Jeżeli chodzi o Marcina Wincla to ubolewamy, że nie udało się go sprowadzić do Olsztyna, ale wina nie leży po naszej stronie. Musieliśmy szybko zareagować na tą sytuacje i skutkiem tego był angaż do naszego klubu Mikłowskiego, który ma pełnić podobną rolę jaką miał pełnić Wincel. Czy jesteśmy zadowoleni z nowych zawodników? Na to pytanie mogę odpowiedzieć po ostatnim meczu.

- Do zespołu ma szansę trafić jeszcze jeden piłkarz. Mowa tu o młodym zawodniku Pogoni Lębork, Damianie Mielewczyku, mającym za sobą występy w jednym z niemieckich klubów. Na ile zawodnik ten przydałby się w Olsztynie i jaka jest szansa by został tu zatrudniony?

- Jeżeli chodzi o Mielewczyka to jest to młody i perspektywiczny zawodnik. Jest to piłkarz lewonożny, a w naszym zespole niestety takich zawodników nie ma i stąd to nasze zainteresowanie nim. Niestety Damiana u nas nie będzie, gdyż klub ma określoną liczbę miejsc w kadrze zespołu i jego zatrudnienie jest niemożliwe.

- W większości sparingów w bramce olsztyńskiego klubu zagrał dotąd rezerwowy golkiper Grzegorz Sobiech. Czy oznacza to, że na wiosnę Bartosz Grygorowicz straci miejsce między słupkami bramki OKS-u?

- Absolutnie nie można powiedzieć, który z bramkarzy będzie w wyjściowej jedenastce na mecz w Nowym Dworze Mazowieckim ze Świtem. Bartek nie grał we wszystkich sparingach bo narzekał na ból mięśnia. Rywalizacja trwa nadal, a w bramce stanie ten, który będzie lepszy.

- Przed zespołem jeszcze trzy spotkania sparingowe. Czy w ostatnim pojedynku z Huraganem Morąg, a być może jeszcze wcześniej w potyczce z Arką Gdynia wybiegnie na boisko jedenastka, którą trener Nakielski będzie chciał wystawić w inaugurującym rundę wiosenną spotkaniu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki?

- Na pewno już od meczu z Arką rozpoczną się pierwsze przymiarki do tego kto ma grać w pierwszym składzie. Na mecz z Huraganem powinniśmy mieć wykrystalizowaną podstawową jedenastkę ale tak naprawdę nikt nigdy nie może czuć się pewnym grania. Rywalizacja jest i każdy może grać w podstawowym składzie.

- Po rundzie jesiennej OKS zajmuje bardzo dobrą pozycję wicelidera tabeli III ligi. Czy celem nadal pozostaje pierwsza szóstka, czy może drużyna mierzy wyżej i będzie walczyła o zwycięstwo w rozgrywkach i awans do nowoutworzonej I ligi?

- Celem jest awans do nowoutworzonej II ligi, a każdy zawodnik powinien mieć aspiracje by grać jak najwyżej.

Rozmawiał: Karol Dempich

UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24