Olsztyn24
10:35
20 lutego 2026
Leona, Ludmiły
waclawbr | 2008-01-01 03:24
Nowy Rok przywitany!
Na różne sposoby mieszkańcy Olsztyna witali nowy, 2008 rok. Na największej w mieście imprezie noworocznej pod ratuszem zgromadziło się około 5 tys. osób. Zabawie na świeżym powietrzu sprzyjała aura. Temperatura bliska zeru i przyprószone białym puchem ulice zachęcały do wyjścia z domu i przyłączenia się do wspólnej zabawy.
Niestety, na wysokości zadania nie stanęli organizatorzy wspólnego powitania Nowego Roku. Pomiędzy godziną 22. a północą na placu przed ratuszem wiało nudą. Wielu ziewało, nie tylko z powodu późnej pory.
- Jak co roku organizatorzy nie trafili z muzyką - powiedział jeden ze stałych bywalców noworocznej imprezy pod ratuszem. - Powinni zaprosić Waleriana Ostrowskiego. On by wiedział, jak porwać ludzi do wspólnej zabawy.
- Takiej chały się nie spodziewałam - jeszcze dosadniej oceniła to, co działo się na ratuszowej scenie młoda kobieta.
Faktycznie, muzyka celtycka grana przez zespół Shannon nie bardzo nadawała się do tańca. A tańczyć chciała większość publiczności zgromadzonej pod ratuszem. Nieliczne próby „podrygów” na irlandzką modłę szybko gasły. Nie było zapowiadanych konkursów dla publiczności, nagród niespodzianek i wspólnej zabawy. Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali północy.
Atmosfera ożywiła się na kilkanaście minut przed północą, gdy co bardziej niecierpliwi odpalili petardy i race, a na scenę weszli gospodarze województwa i miasta. Wojewoda Marian Podziewski i prezydent Czesław Jerzy Małkowski złożyli noworoczne życzenia. Czego życzyli? Nie usłyszałem, bo nagłośnienie wystąpień notabli było fatalne. Może przy scenie było coś słychać, bo 100 metrów dalej - niewiele.
Na pochwałę zasługuje pokaz ogni sztucznych, który rozpoczął się dokładnie o północy i trwał ponad 10 minut. Dla mnie bomba! Na wysokości zadania stanęli również zgromadzeni na placu. Wspaniale odliczali sekundy pozostałe do Nowego Roku, wspaniale składali sobie życzenia, a potem przez kilkadziesiąt minut wspaniale się bawili przy muzyce mechanicznej. Szkoda, że dynamiczna, taneczna muzyka trwała tak krótko. Utwory, które rozbrzmiewały z konsoli DJ-a po godz. 0.40 nie zachęcały do tańca. A może chodziło właśnie o to, żeby wszyscy jak najszybciej rozeszli się do domów? Faktycznie tak się stało. Szkoda. Tylko raz w roku jest okazja do takiej wspólnej olsztynian zabawy. A odniosłem wrażenie, że organizatorom chodziło jedynie o „odfajkowanie” imprezy.
Dodać jeszcze należy, że mimo rekordowej liczby uczestników, mimo sporej liczby osób „na gazie” imprezę należy zaliczyć do bardzo bezpiecznych. Ratownicy medyczni interweniowali tylko trzy razy i to w przypadkach nie mających związku z zabawą, np. do ataku padaczki, której atak dotknął jednego z uczestników zabawy. Nie było natomiast interwencji związanych ze skaleczeniami szkłem z rozbitych butelek czy zranieniami powstałymi od petard i fajerwerków. Jako wyjątkowo spokojną określili imprezę również policjanci pełniący w tę sylwestrową noc służbę pod ratuszem.
Na następne takie spotkanie poczekamy dokładnie rok. Mam nadzieję, że to wystarczająco dużo czasu, aby lepiej niż tym razem przygotować program powitania nowego - 2009 roku!
Z D J Ę C I A
G A L E R I A
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte.
Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.