Olsztyn24

Olsztyn24
03:24
03 stycznia 2026
Danuty, Genowefy

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Tadeusz Iwiński | 2011-10-24 16:44
Szansa SLD

Odnowione kierownictwo i dążenie do zmiany polskiego modelu kapitalizmu

Olsztyn
 

„Po wielkich klęskach wszystkie armie stają się niezwykle pojętne” - te klasyczne, gorzkie słowa Fryderyka Engelsa nie odnoszą się wyłącznie do sfery militarnej! Wczoraj minęło dwa tygodnie od wyborów parlamentarnych, w których polska lewica nie poniosła może całkowitej klęski, ale z pewnością uzyskała najgorszy wynik w ciągu 20 minionych lat - uzyskując zaledwie 8,24% głosów w wyborach do Sejmu (ponad 3% mniej aniżeli dotychczas najsłabszy rezultat z 2005 r., gdy konkurowała z nami SDPL Marka Borowskiego i blisko 5% mniej aniżeli lista LiD w poprzednich wyborach).

Zdobyliśmy tylko 27 mandatów w Sejmie, a po dezercji Sławomira Kopycińskiego, który - po fatalnym własnym wyniku i całej listy nr 3 w Świętokrzyskiem, gdzie stał na czele partii - zbiegł przed odpowiedzialnością polityczną do Ruchu Palikota, jest ich jeszcze o jeden mniej. Spośród 41 okręgów wyborczych nie mamy żadnego parlamentarzysty aż w 16, w tym w dwóch dużych województwach (Małopolskie i właśnie Świętokrzyskie), zaś w składzie nowego Klubu Poselskiego brakuje uznanych ekspertów w tak kluczowych sferach, jak służba zdrowia oraz finanse i gospodarka. Choć nie to stanowi największe wyzwanie, ale trzeba będzie m.in. od początku przemyśleć kwestię funkcjonowania naszych biur poselskich.

W najbliższą sobotę (29 X) zbiera się Rada Krajowa SLD i - w co wierzę - Zarząd Krajowy, którego posiedzenie, moim zdaniem, powinno odbyć się już wcześniej. Bez wątpienia należy przesądzić wyraźne przyspieszenie kampanii sprawozdawczo-wyborczej w całym Sojuszu, przed V Kongresem (poprzedni zebrał się w czerwcu 2008 r.). Także - powołać Komisje Programową i Statutową. Sprawy personalno-organizacyjne są na pewno istotne, ale - o czym wspominałem już we wcześniejszym mini-eseju na tym blogu pt. „SLD nie może być partią pustych butelek” - konieczne jest dokonanie głębokiej analizy istniejącego stanu rzeczy, a nade wszystko precyzyjna odpowiedź na najważniejsze pytanie: dlaczego polska lewica polityczna (a zwłaszcza Sojusz) nie spełnia oczekiwań nader licznej lewicy społecznej? Nie oznacza to bynajmniej pominięcia debaty o ewidentnych pomyłkach popełnionych w toku samej kampanii, o błędach przy tworzeniu list wyborczych, czy o przypadkach, gdy niektórzy koledzy zabierający głos w środkach masowego przekazu niezbyt dobrze znali nasz własny, ciekawy program „Jutro bez obaw” itd.

Wciąż realną szansę SLD na polskiej scenie politycznej dostrzegam w przypadku spełnienia dwóch warunków: ODNOWIENIA KIEROWNICTWA PARTII oraz JEDNOZNACZNEGO JEJ DĄZENIA do ZMIANY AKTUALNEGO, POLSKIEGO MODELU KAPITALIZMU.

Leszek Miller, przewodniczący Klubu Poselskiego Sojuszu, zaapelował dopiero co o jak najszybszy wybór szefa, opowiadając się zarazem za prawyborami. Ta metoda jest naturalnie do zastosowania, a hołdują jej od dawna niektóre partie, szczególnie socjaldemokratyczne (np. we Francji i Izraelu). Pojawiły się wszakże u nas ostatnio opinie świadczące raczej o niezrozumieniu tego typu mechanizmu - w kontekście pomieszania z jednej strony sposobu wyłaniania przez francuskich socjalistów swego lidera (nazywają go nadal I Sekretarzem), a z drugiej - kandydata na prezydenta państwa. Otóż tylko w tym ostatnim przypadku w procedurze mogą uczestniczyć członkowie i sympatycy (i tak właśnie został wyłoniony 9 października Francois Hollande), ale w wyborze I Sekretarza - już wyłącznie członkowie FPS (właśnie tak wybrano Martine Aubry).

W naszej aktualnej sytuacji można by zastosować np. następujące rozwiązanie. Wszyscy członkowie SLD otrzymują alfabetyczną listę 44 nazwisk osób mogących być naturalnymi kandydatami (20 dotychczasowych członków Zarządu Krajowego - L. Miller na mocy statutu stał się jego dodatkowym członkiem, nowo wybranych posłów oraz eurodeputowanych SLD; ponieważ owe zbiory częściowo się pokrywają daje to właśnie taką liczbę). Następnie każdy z członków - mogąc naturalnie dopisywać również nowe nazwiska poza wspomnianymi 44 - zaznacza jedną lub kilka kandydatur. Określona wcześniej pula najbardziej popieranych kandydatów przedkładana jest w finale delegatom Kongresu.

A co do spraw merytorycznych, to wyraźnego pogłębienia wymagają zapisy uchwały SLD z IV Kongresu, gdzie zapisaliśmy, iż naszym celem jest: „zbudowanie solidarnego społeczeństwa obywatelskiego, silnego i sprawnego państwa oraz rozwój efektywnej gospodarki, zdolnej do zaspokojenia rosnących potrzeb społecznych”. Już we wstępie do programu wyborczego zaakcentowaliśmy przecież, iż:

- nie wierzymy w bezwzględny prymat instytucji finansowych nad sytuacją ekonomiczną obywateli (i to one powinny ponieść główne koszty wychodzenia z kryzysu)

- przeciwstawiamy się procesom neoliberalnej globalizacji i bronimy europejskiego modelu socjalnego (najpełniej ukształtowanego w Skandynawii) - pamiętając, że im mniejsza rozpiętość dochodowa między najbogatszymi i najbiedniejszymi, tym mniejsza skala problemów społecznych

- należy szukać właściwej równowagi między rolą rynku i rolą państwa - jako niezbędnego regulatora szeregu procesów społeczno-gospodarczych, a nie tylko „nocnego stróża”. Bowiem, co powtarzam konsekwentnie od lat, rynku nic nie zastąpi, ale to rynki mają służyć ludziom, a nie ludzie rynkom. I - co oczywiste - nie da się urynkowić takich dziedzin, jak: służba zdrowia, edukacja, nauka, kultura, czy ochrona środowiska.

Polska mutacja kapitalizmu, przypominająca coraz bardziej latynoamerykańską, wymaga głębokich zmian, gdyż w przeciwnym razie dysproporcje społeczne będą dalej narastać.

W piśmie chińskim (przyjętym też przez Japończyków) pojęcie „KRYZYS” zapisywane jest dwoma znakami. Pierwszy oznacza „NIEBEZPIECZEŃSTWO”, zaś drugi symbolizuje „SZANSĘ”. W odniesieniu do kryzysu SLD chodzi oczywiście o to, aby ten drugi wziął górę! I spełnienie analizowanych warunków - odnowienie kierownictwa partii w sposób najbardziej demokratyczny oraz jasne dążenie do zmiany polskiego, dotychczasowego modelu kapitalizmu, mogą to właśnie zapewnić.

UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24