Olsztyn24
14:29
08 listopada 2026
Klaudiusza, Seweryna
Karol Dempich | 2011-02-12 22:35
Piłka ręczna
Przespali końcówkę
Szczypiorniści Warmii Olsztyn wrócą do domu bez punktów. W Kwidzynie ulegli miejscowemu MMTS-owi 24:30.
Pierwsza połowa sobotniego (12.02) spotkania była dość wyrównana. Olsztynianie zeszli na przerwę prowadząc jedną bramką. Pierwszy kwadrans drugiej odsłony to także walka punkt za punkt. O tym, co wydarzyło się później szczypiorniści z Olsztyna zapewne będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. W ciągu ostatnich piętnastu minut stracili aż 11 bramek, zdobywając jedynie pięć. W efekcie przegrali spotkanie różnicą sześciu goli i zaprzepaścili szansę na zrównanie się punktami z rywalem.
Tajemnicą sukcesu kwidzynian była bardzo dobra gra w defensywie. Interwencjami, których nie powstydziłby się sam Sławomir Szmal, popisywał się Sebastian Suchowicz. Dzięki jego dyspozycji gospodarze nie stracili punktów w niemal stuprocentowych sytuacjach, do których dochodzili olsztynianie. W ten sposób ekipa MMTS-u zrewanżowała się zawodnikom Warmii za październikową porażkę w Olsztynie. Gospodarze tamtego meczu wygrali jedną bramką.
Po tej porażce przewaga olsztynian nad kolejnymi drużynami mocno stopniała. Następna w tabeli Nielba Wągrowiec traci do Warmii już tylko jeden punkt, a kolejne Zagłębie Lubin dwa oczka. Walka o prawo udziału w play-offach i jak najlepszą w nich pozycję startową zapowiada się więc emocjonująco. A do zakończenia fazy zasadniczej Superligi pozostało już tylko pięć kolejek.
W kolejnej serii Warmia zagra u siebie z Azotami Puławy. Mecz już w najbliższą środę.
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte.
Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.