Olsztyn24

Olsztyn24
20:02
08 listopada 2026
Klaudiusza, Seweryna

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

patpul | 2010-10-28 01:52
Piłka siatkowa

Akademickie derby dla Olsztyna

Olsztyn
Indykpol AZS UWM Olsztyn - Tytan AZS Częstochowa 3:2 | Więcej zdjęć »

Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie odnieśli siatkarze Indykpolu AZS UWM. Po emocjonującym spotkaniu pokonali w Uranii Tytan AZS Częstochowę 3:2 (25:22, 23:25, 25;21, 19:25, 15:13 ).

Obie drużyny na inaugurację zaliczyły porażki. Częstochowianie u siebie ulegli Delekcie Bydgoszcz, tymczasem olsztynianie zostali rozniesieni przez ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle. Dlatego każdej z ekip zależało, aby kolejny mecz zakończyć zwycięsko.

Pierwszą partię od prowadzenia rozpoczęli przyjezdni. Gracze Indykpolu nie byli w stanie dokładnie przyjąć silnej zagrywki, przez co ich ataki były mało dynamiczne i nieskuteczne. Niemniej Tytan nie zdobył przewagi większej, niż dwa punkty. Olsztynianie na prowadzenie wyszli przy stanie 11:10 - blok Dawida Gunii i Pawła Siezieniewskie zatrzymał Bartosza Janeczka. Tego prowadzenia gospodarze już nie oddali do końca partii. Co więcej - ich przewaga osiągnęła po ataku Samuela Tui cztery oczka (17:13). Francuz zakończył też tę partię (25:22).

Drugi set to od początku gra punkt za punkt. Przy stanie 12:12 Janeczek zaatakował bardzo niecelnie, chwilę później Marcel Gromadowski zaserwował asa i olsztynianie mogli cieszyć się z niewielkiej przewagi (14:12). Niestety, w końcówce tej partii podopieczni Mariusza Sordyla pogubili się. Najpierw źle przyjęli zagrywkę Fabiana Drzyzgi, następnie rozgrywający Akademików z Częstochowy zdobył kolejny punkt z zagrywki (19:21) i przyjezdni utrzymali tę różnicę do końca seta (23:25). Warto jednak dodać, że przy stanie 23:24 fatalnie pomylił się sędzia zawodów, który nie zauważył podwójnego podbicia piłki przy przyjęciu przez Wojciecha Gradowskiego. Gdyby zagwizdał, olsztynianie mogliby wygrać tę partię, a kolejna byłaby prawdopodobnie ostatnią w tym meczu.

Gospodarze zaczęli ją od prowadzenia 3:0, jednak od stanu 5:5 zaczęła się powtórka z poprzednich, czyli niezwykle wyrównana gra. Olsztynianie ponownie wyszli na trzypunktowe prowadzenie w końcówce seta - Miłosz Hebda zaatakował bardzo niecelnie, a Gromadowski dołożył do tego skuteczny atak (20:17) i już nic nie przeszkodziło graczom Indykpolu, aby zwyciężyć tę partię (25:21). W przedostatnim secie to częstochowianie wzięli srogi rewanż (19:25). Dość powiedzieć, że były w nim dwa remisy (0:0 i 7:7).

Tie-break to huśtawka nastrojów. Gdy Krzysztof Gierczyński zaatakował w taśmę, piłka przetoczyła się po niej i wyleciała w aut, a następnie Piotr Nowakowski zaatakował poza boisko, wydawało się, że jest już po meczu - olsztynianie prowadzili wówczas 9:5. Jednak od tego momentu gospodarze zdobyli zaledwie punkt, a przyjezdni pięć i widmo porażki głęboko zajrzało w oczy podopiecznych Mariusza Sordyla. Ci jednak jeszcze raz zmobilizowali się, a mecz zakończył atak wybranego najlepszym graczem meczu Gromadowskiego (15:13).

Indykpol AZS UWM awansował po tym meczu na 8. pozycję w PlusLidze. W weekend wyjazdowy pojedynek z Delectą Bydgoszcz.

******

PO MECZU POWIEDZIELI:

Dawid Murek (kapitan Tytanu AZS-u Częstochowa): Spodziewaliśmy się, że to będzie trudny mecz i będzie trzeba walczyć do końca. Przyznam jednak, że mecz mógł się też skończyć znacznie wcześniej i wracalibyśmy do domu bez punktu. Zrobiliśmy zbyt dużo głupich błędów, których nie mieliśmy prawa zrobić.

Marek Kardos (trener Tytanu AZS-u Częstochowa): Gratuluję gospodarzom. Nie jesteśmy konsekwentni w realizowaniu przedmeczowych założeń i dlatego przegraliśmy. Jedną sprawą jest to, gdy przeciwnik zmusza do błędów, a zupełnie inną, gdy popełniamy je sami z siebie. Tak było na przykład w pierwszej partii.

Paweł Siezieniewski (kapitan Indykpolu AZS UWM Olsztyn): Jestem bardzo szczęśliwy z pierwszej wygranej w sezonie. Obawialiśmy się tego meczu, tym bardziej, że w fatalnym stylu przegraliśmy na inaugurację. Obie drużyny grały falami. Szarpaliśmy, nie było równo. Mam nadzieję, że to da bodziec drużynie i pchnie ją do przodu.

Mariusz Sordyl (trener Indykpolu AZS UWM Olsztyn): Nie przystępowaliśmy do tego meczu, żeby go wygrać, a po to, żeby poprawić to, co nam szwankowało w Kędzierzynie. Mam na myśli przede wszystkim zagrywkę i ataki z wysokich piłek. Te elementy wyglądają znacznie lepiej po naszej stronie. Jeszcze mamy rezerwy, ponieważ w trudnych sytuacjach pojawia się trochę zapominania tego, co chcemy zagrać. To zwycięstwo jednak bardzo nas cieszy.

Z D J Ę C I A
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24