Olsztyn24

Olsztyn24
03:25
12 lutego 2026
Eulalii, Modesta

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

Marek Książek | 2010-09-09 12:04
Jak zeznawałem w sprawie tajemniczych samolotów CIA

Co się działo w Starych Kiejkutach?

Olsztyn
Tu lądowały samoloty CIA (Fot. autor) | Więcej zdjęć »

Wraca temat rzekomego torturowania więźniów w Starych Kiejkutach i tajemniczych lądowań samolotów CIA na lotnisku w Szymanach. W tej sprawie byłem przesłuchiwany przez komisję Parlamentu Europejskiego.

Agencja Associated Press potwierdziła w środę (8.09), że jednak w utworzonym przez CIA tajnym więzieniu w Polsce był torturowany podczas przesłuchania Egipcjanin, który w 2000 rok brał udział w ataku terrorystycznym na okręt USS w Jemenie. To już kolejne doniesienie w tej sprawie. Nasze byłe i obecne władze nadal zaprzeczają, że tajne więzienia CIA w Polsce istniały.

Bomba wybuchła w 2005 roku, gdy prestiżowy dziennik Washington Post, powołując się na ustalenia organizacji ds. przestrzegania praw człowieka Human Rights Watch, podał informację o istnieniu w Rumunii i Polsce tajnych więzień CIA. Miano w nich przetrzymywać i torturować podejrzanych o terroryzm Arabów. Wiązały się z tym ustalone przez HRW lądowania samolotów CIA w latach 2002-2005 m.in. w Szymanach koło Szczytna.

Polscy dziennikarze zaczęli dociekać, ile w tym prawdy i potwierdzili prawdziwość informacji o niektórych lądowaniach na lotnisku w Szymanach. Dołożyłem do tego swoją cegiełkę, zamieszczając 9 grudnia 2005 roku w „Gazecie Olsztyńskiej” wywiad z Jarosławem Jurczenko, dyrektorem portu lotniczego w Szymanach w latach 1996-2003. Wyznał on, że tuż przed odejściem z tego stanowiska, czyli zimą 2002 roku, był świadkiem lądowania amerykańskiego Gulfstreama. W tym czasie personel lotniska nie był dopuszczony na pas startowy, z samolotu wysiadło kilka osób, które podstawionym busikiem odjechały w siną dal, najpewniej do szkoły wywiadu w Starych Kiejkutach. Potem ktoś z Warszawy opłacił za operację lądowania w imieniu jakiejś amerykańskiej firmy.

Wywiadem tym zainteresował się korespondent włoskiego „L’Espresso”, który robił reportaż na ten temat i jakiś czas było cicho. Aż nagle w czerwcu 2006 roku dowiedziałem się, że mam być jednym z dziesięciu polskich świadków (w tym trzech dziennikarzy), którzy będą przesłuchani przez komisję Parlamentu Europejskiego ds. rzekomego wykorzystania przez CIA krajów wschodnioeuropejskich do transportu i nielegalnego przetrzymywania więźniów. Jest to niezgodne z różnymi konwencjami, a tym bardziej torturowanie.

Zgodziłem się na przesłuchanie bardziej z ciekawości niż posiadanej wiedzy, ponieważ w „GO” tym tematem zajmowało się kilku dziennikarzy i to nie dość konsekwentnie. Kiedy zgłosił się do mnie polski łącznik komisji PE, potwierdziłem gotowość mając nadzieję na wyjazd do Brukseli. Okazało się jednak, że to komisja przyjedzie do Warszawy. W listopadzie 2006 roku, już jako dziennikarz niezależny, do stolicy pojechałem razem z Jarosławem Jurczenko, którego zaproponowałem do przesłuchania jako drugiego z naszego regionu. Trzecim był Adam Krzykowski, dziennikarz TVP Olsztyn, dołączając w ten sposób do pierwotnego grona (potem sama zgłosiła się była pracownica lotniska Mariola Przewłocka i zeznawała już w Brukseli).

Udziału w przesłuchaniach odmówili polscy politycy, w tym ministrowie spraw wewnętrznych oraz pełnomocnicy ds. służb specjalnych zarówno za rządów Leszka Millera, Marka Belki, jak i Kazimierza Marcinkiewicza. Z kolei komisja nie pofatygowała się do Szyman czy Starych Kiejkut, by zbadać sprawę na miejscu. Przesłuchano więc osoby pośrednio mogące zaświadczyć, że w Szymanach coś się działo. Mnie komisja zostawiła sobie na koniec i 10 listopada potwierdziłem to, co powiedział w wywiadzie dyrektor Jurczenko i co on sam przede mną zeznał.

Najbardziej aktywny był włoski deputowany Giovanni Claudio Fava, doświadczony reportażysta, który pisał o sycylijskiej mafii (zabiła mu ojca), a do Warszawy przyjechał z gotową tezą, że polskie władze kryją amerykańskie praktyki w Starych Kiejkutach. Nie mogłem tego potwierdzić, jak żaden z dziennikarzy, którzy próbowali zdobyć informacje na temat ośrodka ogrodzonego kolczastym drutem. Gdzie już po wjechaniu na drogę obok drutów pojawia się samochód z żołnierzami, którzy proszą o dokumenty.

Claudio Favo nie był zadowolony z takich odpowiedzi i w pewnym momencie zapytał, czy gdybym coś ustalił, to mógłbym to opublikować? Odparłem, że owszem i zdobyłbym wtedy małojecką sławę. Sycylijczyk szedł dalej dopytując, z kim powinienem zrobić wywiady, aby dociec prawdy? Odpowiedziałem, że najlepiej z ministrami, bo jeśli tajne więzienie u nas istniało, to oni mogą mieć najlepszą wiedzę. Fava był rozczarowany - jego zdaniem takie wywiady powinienem robić z miejscowymi (po jakimś czasie znów pojechałem do Starych Kiejkut i próbowałem wyciągnąć coś od sołtysa, który mieszka obok ośrodka, ale też bez rezultatu).

Po najnowszych enuncjacjach medialnych podtrzymuję opinię, że jeśli ktoś może potwierdzić istnienie tajnych więzień w Polsce (może niekoniecznie w Starych Kiejkutach?), to tylko współpracujące z CIA polskie służby i odpowiedzialni za to politycy. A co z egipskim terrorystą Abd al-Rahimem al-Nashirim robili amerykańscy agenci Albert i Mike, czy straszyli go pistoletem i wiertarką (bez wiertła), mogą poświadczyć tylko oni sami. Na razie CIA nie chce tych doniesień komentować.

Z D J Ę C I A
Olsztyn
Olsztyn
Olsztyn
UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24