Olsztyn24

Olsztyn24
19:11
21 lutego 2026
Eleonory, Piotra

szukaj

Ludzie

Polityka

Finanse

Inwestycje

Transport

Kultura

Teatr

Literatura

Wystawy

Muzyka

Film

Imprezy

Nauka

Oświata

Zdrowie

Bezpiecz.

Sport

Bez barier

Wypoczynek

Religia

NGO

BWA

MBpG

MWiM

MBP

WBP

T.Jaracza

Co?Gdzie?

Wideo

Galeria

patpul | 2010-07-23 00:31

Gorąco wokół Długiego

Olsztyn
Jezioro Długie w Olsztynie

Władze miasta spotkały się z mieszkańcami, aby przedyskutować plan wybudowania deptaków i ścieżek rowerowych wokół jez. Długiego. W Kamienicy Naujacka atmosfera dziś (22.07) była gorąca, nie tylko ze względu na panujące w ostatnich dniach upały.

Mieszkańcy osiedla Nad Jeziorem Długim zdecydowanie sprzeciwili się planom magistratu, gdy wyszło na jaw, że z planu przygotowanego na zlecenie olsztyńskich drogowców wynika konieczność wycinki nawet 400 drzew. Około tylu mieszkańców zaprotestowało przeciwko pomysłowi. To zdecydowało, że prezydent zapowiedział zmianę projektu i unieważnił przetarg.

- Nie będzie żadnej wycinki - zapewniał zarówno przed, jak i w trakcie spotkania Piotr Grzymowicz. - Chcemy wymienić chodnikowe, połamane płytki, a ścieżki rowerowe nie będą na całej długości wyasfaltowane, tylko po stronie ul. Leśnej oraz Bałtyckiej. W lesie proponujemy inne rozwiązania, przyjazne środowisku. Poza tym nie zamierzamy betonować brzegów jeziora.

Zapewnienia nieco uspokoiły uczestników spotkania informacyjnego. Pojawiały się jednak co chwilę nowe wątpliwości. Jednym z nich było unijne finansowanie. Trasa łącząca Wysoką Bramę ze szlakami wokół akwenu ma kosztować prawie 8 mln złotych, z czego 3 miliony to pieniądze unijne.

- Według mnie są pewne formalne uchybienia - mówił prezes stowarzyszenia Kołodrom, Ryszard Prątkowski. - Miasto nie przeprowadziło konsultacji społecznych, a po drugie brak oceny oddziaływania inwestycji na środowisko. Przez to może się okazać, że nie dostaniemy unijnych pieniędzy.

Urzędnicy przekonywali, że konsultacje się odbyły, a decyzja środowiskowa w przypadku takiej inwestycji nie jest potrzebna. Mieszkańcy nie rezygnowali jednak i zaznaczali, że trzeba było mimo wszystko zrobić odpowiednie badania. Przypominali, że jez. Długie zostało przywrócone do życia po długotrwałych i kosztownych zabiegach, a inwestycja (w jej konsekwencji wzrost zainteresowania akwenem) może zniweczyć wieloletnie działania. Mówiła o tym m.in. zajmująca się przez lata akwenem prof. Helena Gawrońska z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

- Stan akwenu nie jest stabilny i może wrócić do stanu poprzedniego - tłumaczyła prof. Gawrońska. - Dlaczego mamy zniszczyć, co dotychczas osiągnęliśmy? Stan południowej zatoki już jest coraz gorszy, pojawiają się niebezpieczne glony. Jeśli zabudujemy to niewielkie jezioro, wrócimy do sytuacji z lat 70.

Olsztynianie kolejny raz wytknęli władzom, że ich nie słuchają.

- To nie pierwsza taka sytuacja - mówił Andrzej Kalinowski z Dajtek. - Inwestycja ma wszelkie pozwolenia, ale dopiero później ujawniają się problemy.

Pojawiły się także propozycje, żeby zrezygnować z unijnego finansowania, a mniejszym nakładem finansowym zrealizować tylko niezbędne remonty, pozostałą część zostawić jak najbliższą naturze. Władze zapowiadają jednak, że powstanie kolejny projekt. W jego tworzeniu mają uczestniczyć przedstawiciele mieszkańców, ratuszowi urzędnicy i eksperci w dziedzinie ochrony środowiska. Konsultantem został prof. Zbigniew Endler z UWM.

UWAGA: W związku z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. nr 2018/679 (RODO) informujemy, że wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów w serwisie Olsztyn24. Wszystkie dotychczasowe komentarze wraz z danymi osobowymi komentujących zostały usunięte. Osoby chcące wypowiedzieć się na prezentowane na naszych łamach tematy zapraszamy do komentowania na naszym profilu facebookowym oraz kanale YouTube.
Olsztyn24